wtorek, 2 lipca 2013

Cacharel Liberte EDT i przerwa wakacyjna





Zapach do którego mam sentyment i jest jednym z moich ulubieńców. Niestety trudno go już dostać, bo jest wycofany, ale ponoć pojawia się jeszcze w Drogeriach Natura.

Liberte został wylansowany w 2007r i należy do kategorii szyprowo-kwiatowej.

Uwielbiam w nim tę początkową nutę pomarańczy i mandarynek, słodkawą, ale też trochę orzeźwiającą, choć zapach nie jest żadnym ´´świeżakiem´´. Później czuć wyraźnie słodkie nuty cytrusowo-marmoladowe do których dołącza paczula ( jeden z moich ulubionych składników), ale nie ta piwniczna i niemiła dla nosa, ale przyjemna, jakby lekko ziemista. Pomarańcza i paczula zdecydowanie tu dominują. Zapach jest intensywny, ciepły, przytulny, choć  jednocześnie zmysłowy. Uwielbiam go nosić szczególnie jesienią i zimną, choć w inne pory roku również pięknie się układa na skórze.
Na mnie bardzo trwały. Wyczuwam go nawet po kąpieli, ale to oczywiście sprawa indywidualna. 

Flakonik kolorystycznie idealnie nawiązuje do nuty przewodniej tego zapachu.

Nuty zapachowe:

nuty głowy: bergamotka, cytryna Amalfi, gorzka pomarańcza, pomarańcza, mandarynka, frezja

nuty serca: cukier, białe kwiaty, kwiat plumerii, gardenia,heliotrop, marmolada, biały miód

nuty bazy: przyprawy, paczula, wanilia, wetiweria


Flakon 30ml kosztuje ok. 65zł


Znacie Liberte? Podzielacie mój zachwyt, czy raczej nie przypadł Wam do gustu?


Jako, że dziś przylatuję do Polski na wakacje to kolejny post pojawi sie po 18 lipca. Spodziewajcie się wielu nowych recenzji kosmetycznych oraz nowych zapachów, które będę chciała Wam przedstawić. Buźka;*!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz