poniedziałek, 22 lipca 2013

Revitacell-Stem Cells Eye Zone Regenerating Concentrate-bioaktywny koncentrat regenerujcy do delikatnej skóry okolic oczu na bazie opatentowanych komórek macierzystych MIC-1


Kremy pod oczy wybieram bardzo starannie. Mimo, że nie mam jeszcze zmarszczek to działam prewencyjnie i taką też funkcję musi spełniać dla mnie dobry krem pod oczy.
Nie może mieć konsystencji żelu, bo wprost nie znoszę kiedy klei się ona na skórze, a ponadto takie kosmetyki w ogóle nie radzą sobie u mnie z nawilżeniem i odżywieniem.

Revitacell to polska marka o której jak dotąd nie słyszałam.Oto co producent mówi o swoim produkcie:
´´Revitacell Stem Cells Eye Zone Regenerating Concentrate - bioaktywny koncentrat regenerujący do delikatnej skóry okolic oczu na bazie opatentowanych komórek macierzystych MIC-1. Został opracowany przez polskich naukowców w nowoczesnych laboratoriach biotechnologicznych. Zawiera innowacyjny składnik NHAC Biocervin MIC-1, który poprawia jędrność i redukuje zmarszczki poprzez aktywację fibroblastów do produkcji kolagenu i innych białek tworzących naturalne rusztowanie skóry, opóźnia proces starzenia się komórek naskórka (keratynocytów) i skóry właściwej (fibroblastów).´´

Brzmi to poważnie i w porównaniu z ceną jaką przyjdzie nam zapłacić za ten kosmetyk daje nadzieję, że ów produkt musi działać, a jak to się ma w praktyce?
Powiem szczerze, że jestem z tego kremu zadowolona i gdyby nie wygórowana cena i słaba dostępność to kupowałabym go regularnie.
Krem ma dosyć gęstą konsystencje i jest bezzapachowy.Podoba mi się sposób w jaki nawilża i odżywia delikatną skóre pod i wokól oczu, bo już po pierwszej aplikacji jest ona gładka, przyjemna w dotyku,rozświetlona, delikatnie linie mimiczne są zmniejszone. Jako, że nie mam problemów z opuchnięciami to nie powiem Wam czy ten krem je usuwa, ale tak na marginesie zdradzę, że najbardziej sprawdza się tutaj domowy sposób z przyłożeniem pod oczy zimnych łyżeczek:)

Kosmetyk nie jest tłusty, ale potrzebuje chwilki na wchłonięcie i po tym czasie możemy już nakładać np. korektor pod oczy i nic nam się nie rozmaże.W składzie znajdziemy olej makadamie, oliwę z oliwek, masło shea, ekstrakt ze złotych alg i witaminę E oraz kofeinę, dzięki której zaraz po aplikacji wyczuwalne jest bardzo delikatne chłodzenie, ale bez obaw, krem nie podrażnia ani nie powoduje łzawienia, więc mogą go używać nawet wrażliwcy.

Na koniec jeden minus: opakowanie. Za dość wysoką cenę otrzymujemy jedynie 15ml kremu, co jest raczej standardem w tego typu produktach, więc niby nie powinnam narzekać, ale muszę dodać, że malutka buteleczka z pompką opakowana jest w wielkie pudło, które dopiero po otwarciu pokazuje jakia mała w rzeczywistości jest butelka z produktem. Nie wiem po co to, ale wprowadza w błąd potencjalną użytkowniczkę. Dla mnie to bez sensu i za to właśnie odejmuje jeden punkt w ocenie końcowej.

Podsumowując:  krem robi co należy, a moja skóra pod oczami rzeczywiście wygląda jakby lepiej i jest też lekko rozjaśniona. Ktoś powie, że z łatwością można kupić inny, tańszy krem, który zrobi to samo. Być może, ale czasem warto pozwolić sobie na coś z wyższej pólki cenowej, tym bardziej jeśli wciąż szukamy swojego ulubieńca pod oczy i szukamy czegoś więcej niż zwykłego produktu nawilżającego.

Skład: Aqua, NHAC Biocervin, MIC-1, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Caprylic/Capric Trigliceride, Squalane, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea ( Olive) Fruit Oil, Olea Europaea ( Olive) Oil Unsaponifiables, Cetearyl Alcohol, Laminaria Ochroleauca Extract, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Butyrospermum Parkii ( Shea Butter), Caffeine, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Tetrasodium Glutamate Diacetate

Ocena: 4/5

Cena: 100zł

Dostępność: internet oraz niektóre apteki

Słyszałyście o tym kremie,a może używałyście innych kosmetyków tej marki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz