sobota, 24 sierpnia 2013

Bielenda- Sexy Look- serum modelujące z efektem powiększania i podnoszenia biustu




Ten krem kupiła mi przez przypadek Mama. Chciałam mojego ulubieńca tej samej marki o nazwie Secy Mama ( recenzja również się pojawi), a dostałam Sexy Look, nie ma jednak tragedii, bo krem jest dobry,choć nie aż tak jak wspomniany wcześniej, inny kosmetyk tej firmy.

Kremów do biustu zaczełam używać od ciąży i oczywiście były to kremy specjalnie przeznaczne dla przyszłych mam. Jako,że weszło mi to jakoś w nawyk to zostałam przy kremie do biustu, który mi najbardziej odpowiada i do niego wrócę po skończeniu tubki opisywanego kremu.

Producent zapewnia nas, że ´´krem poprawia elastyczność i spreżystość skóry, daje widoczny efekt powiększenia i podniesienia biustu, wspomaga wypełnianie biustu o rozmarze Ai B, który wizualnie staje się większy, natomiast biust o miseczce C i D nabiera kuszącego, wymodelowanego kształtu´´
Mam biust w rozmiarze C, który nie prezentuje się najgorzej i nie narzekam na niego. Brakuje mu troche jędrności, ale też bez przesady.
Krem stosuję od 2 miesięcy, 2 razy dziennie i zauważyłam, że skóra biustu rzeczywiście jest gładka i przyjemna w dotyku oraz delikatnie napięta i elastyczna. Nie ma żadnego powiększenia ani innego, cudownego efektu, ale to przecież normalne, bo żaden kosmetyk nie powiększy nam biustu z miseczki np. B do D! Nie wierzcie w takie objetnice, bo takie rzeczy uzyskacie tylko u chirurga plastycznego. Jeśli chcecie poprawić wygląd swojego biustu to radzę zainwestować w dobrej jakości biustonosze i ćwiczyć, a takie kremy są jedynie do tego dodatkiem.W składzie znajdziemy:

 Bio-bustyl TM - stymuluje syntezę kolagenu i elastyny. Wzmacnia skórę, zapobiega jej wiotczeniu, napina i ujędrnia naskórek.
- Złoto koloidalne - daje efekt zbliżony do zabiegu polegającego na wszczepieniu pod skórę cieniutkich niteczek złota, tzw. efekt złotych nici, które ujędrniają i liftingują zwiotczałą skórę.
- Kigelia Africana - ekstrakt z owocu afrykańskiej rośliny, znanej z właściwości powiększających i ujędrniających biust.
- Black Cohosh - egzotyczna roślina, pobudza powstawanie nowych włókien podporowych utrzymujących jędrność i napięcie skóry.



Krem jest dosyć rzadki i nietłusty. Pachnie jak dla mnie typowo kosmetycznie, niezbyt silnie, choć zapach mógłby być lepszy albo mogłoby go nie być w ogóle. Specyfik wchłania się szybko, ale można wykonać krótki masaż i zaraz potem ubrać się, bo nie ma tu nieprzyjemnego filmu i nie pobrudzimy sobie ubrania.
Muszę jednak dodać, że nie powinniśmy używać tego kremu jeśli mamy problemy zdrowotne z biustem  lub karmimy piersią -taka notka widnieje na opakowaniu.

Nie wywarł na mnie ten kosmetyk wielkiego wrażenia, bo lepsze rezultaty widzę po innym i do Sexy Look nie wróce. Uważam jednak, że napewno warto go przetestować, oczywiście mając na uwadze, że ten krem NIE powieksza biustu.

 Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Kigelia Africana Extract, Butylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Cetyl Palmitate, Sodium Polystyrene Sulfonate, Propylene Glycol, Cimicifuga Racemosa (Black Cohosh) Root Extract, Ethoxydiglycol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caviar Extract, Glyceryl Polymethacrylate, Rahnella/Soy Protein Ferment, Glycerin, PEG-8, Palmitoyl Oligopeptide, Hydrolyzed Elastin, Hydrolyzed Collagen, Gold, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Polysilicone-11, Laureth-12, Sodium Acrylates Copolymer, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxyaldehyde, Linalool

Ocena 3+ / 5

Cena: 125ml /  ok. 20zł

Dostępność: Rossmann, szukajcie także w supermarketach

A czy Wy wypróbowałyście już ten krem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz