środa, 21 sierpnia 2013

Eveline Cosmetics-Ecoline-ultranawilżający krem na dzień +30




Moda na kosmetyki ekologiczne trwa nadal i każda szanująca się marka musi mieć takie produkty w swojej ofercie. Niektóre są rzeczywiście eko, a niektóre tylko udają, bo przecież zawierają kilka ceryfikowanych składników, ale co z tego skoro reszta składu wcale fajna już nie jest.
Dlatego zachęcam Was do czytania składu kosmetyków!

Markę Eveline znam od jakiegoś czasu i nigdy nie byłam zadowolona z jej podkładów, cieni i błyszczyków. Obecnie stosuje z powodzeniem dwa tusze tej firmy i krem, o którym dziś chciałabym napisać.

Krem przede wszystkim wcale nie jest taki eko jak producent sugeruje, bo wystarczy spojrzeć na skład i wszystko jest jasne, a już dodatek parabenów przeczy tej całej ekologicznej idei produktu.
Oprócz tego krem zawiera certyfikowane składniki takie jak łopian, rokitnik, olejek arganowy i masło karite. Jego zadaniem jest intensywnie nawilżać, wygładzać pierwsze zmarszczki, chronić przed powstawaniem kolejnych, regulować wydzielanie sebum i matowić.
Czy wywiązuje się z tych obietnic?  Od razu powiem, że nie ma co spodziewać się matowania i regulacji wydzielania sebum. Krem poprostu tego nie robi i już. Od razu po nałożeniu zostawia lekko tłustą warstwę na skórze, której wchłanianie trwa kilka minut i w tym czasie lepiej poczekać z nakładaniem podkładu. Kiedy ów warstwa się wchłonie, cera rzeczywiście jest odczuwalnie gładka, przyjemna w dotyku i mocno nawilżona na cały dzień i za to przyznaję temu kremowi dużego plusa.
Niestety po ok. 3 godz. daje o sobie znać błysk. I to jaki! Moja twarz poprostu wygląda tak jakbym nasmarowała ją oliwą... a miała być przecież matowa.Cóż, tym razem nie wyszło.Niemniej moja cera po tym specyfiku,zanim sebum da o sobie znać, wygląda na wypoczetą i promienną.
A jak tam z wygładzaniem pierwszych zmarszczek?  Nie wiem i mam nadzieję, że jeszcze długo się nie dowiem, bo zmarszczek żadnych nie mam i takich kremów używam prewencyjnie.

Konsystencją ten krem przypomina mi wyjęte jakiś czas temu z lodówki masło. Pachnie delikatnie i  nie drażniąco. Krem zawiera także filtry UVA/ UVB, ale nie podano jakiej są one wartości, więc automatycznie oznacza to, iż są tak niskie, że mogłoby ich w ogóle nie być.

Nie sugerujcie się podanym wiekiem, jakoby ten krem był przeznaczony dla kobiet +30, bo nie ma w nim nic takiego co by wykluczało stosowanie go przez te młodsze.

Podsumowując: jeśli szukacie całkiem dobrego kremu nawilżającego, nie macie tendencji do nadmiernego przetłuszczania się skóry oraz nie obchodzi Was to, że jego ekologiczność jest trochę naciągana to polecam ten krem jak najbardziej.

 Skład: Aqua, Glycine Soya Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Olus Vegetable Oil, Glycerin, Octyldodecanol, Butyspermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Titanium Dioxide, Glyceryl Stearate SE, Hippohae Rhamnoides, Arctium Lappa Root Extract, Argania Spinose Kernel Oil, Hyaluronic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylrabanen, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA

Ocena 4- / 5

Cena: 50ml / ok. 15zł

Dostępność: nie jestem pewna, czy ten krem jest dostępny w Rossmanie, szukajcie go też mniejszych drogeriach

Stosowałyście już ten krem lub inne kosmetyki Eveline z lini Ecoline?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz