sobota, 21 września 2013

Lalique- Tendre Kiss EDP



Laliqe to jedna z moich ulubionych marek perfumiarskich. Praktycznie każda ich kompozycja, czy to męska czy damska wprawia mnie w zachwyt. Dla mnie zapachy Lalique to klasa sama w sobie, są niebanalne, eleganckie i zmysłowe. Tym bardziej nie mogłam przejść obojętnie przed Tendre Kiss, mimo, iż podświadomie unikam perfum zamkniętych w różowych opakowaniach:)

Zapach został wydany w 2002r. na dziesięciolecie powstania marki, a perfumiarzem, który nad nim pracował jest Anne Flipo twórczyni m.in : cudownego My Queen Alexandra Mcqueen´a,  Acqua di Gioia Armaniego, Lady Million Paco Rabanne, Manifesto YSL.
Jest on zaliczany do kategorii kwiatowej.

Od samego początku czuję tu świeżo zmielony różowy pieprz w towarzystwie róży.Ta róża jest typowo ´´laliquowa´´ i dla mnie nie do pomylenia z żadną inną, jest charakterystyczna i dołącza do niej szczypta gałki muszkatałowej oraz dalekie echa liczi.  Szkoda tylko, że to wszystko jest takie rozmyte, blade i bez wyrazu. Co więcej zapach jest bardzo słaby, ledwo czuję go na skórze. Ewidentnie brak mu mocy!

Słyszałam opinie, że Tendre Kiss jest podobny do Kenzo Flower. Dla mnie w ogóle, bowiem w Kwiatuszku jest dużo pudru, za dużo ja dla mnie, a w Tendre nie ma go w żadnym razie. Ten zapach z pewnością były ciekawy, gdyby nie ta paskudna projekcja i wręcz zerowa trwałość. Na mojej skórze po obfitym spryskaniu utrzymuje się jedynie ze 2 godziny i to blisko skóry.

Próbowałam jakoś zużyć flakonik,ale nie udało mi się i powędrował on bez żalu w świat.

Nuty zapachowe:

nuty głowy: liczi, czerwone jagody

nuty serca: gałka muszkatałowa, różowy pieprz, róża

nuty bazy: labdanum, drzewo sandałowe, wanilia


Ocena 3- / 5

Cena:  50ml kosztuje ok 50zł

Dostępność: perfumerie internetowe


Znacie ten zapach? A może używałyście innego od Lalique?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz