niedziela, 27 października 2013

Lolita Lempicka EDP




Lolita Lempicka to pseudonim artystyczny francuskiej projektantki Josiane Maryse Pividal, która w 1997r wypuściła na rynek swoj pierwszy zapach nazywając go poprostu Lolita Lempicka.
´´Nosem´´  pracującym nad kompozycja  była Annick Menardo twórczyni m.in : Bvlgari Black, Hypnotic Poison Diora, mojego ulubieńca Kokorico  Jean Paul Gaultier, Lancome Hypnose. Zapach zaliczany jest do kategorii kwiatowo-owocowej-gourmand.

Pewnie wiele z Was miało juz okazję zaznajomić sie z klasyczną Lolitą, bo jest ona popularna i jak każde perfumy ma tyle samo zwolenniczek jak przeciwniczek. Ja zaliczam sie do tego pierwszego grona z tym, że nie używam Lolity codziennie i muszę ´´mieć na nią humor´´.
Tym , które go jeszcze nie  poznały postaram się go opisać jak najlepiej, by zachęcić do sięgnięcia po ten śliczny flakonik w kształcie jabłuszka :)

Lolita Lempicka to zapach słodki i co do tego nie ma wątpliwości, ale według mnie to nie jest słodycz tandetna, a już napewno żaden mdlący, cukierkowy ulepek, który szybko się nudzi. To jest taka seksowna i zmysłowa słodycz, troszke tajemnicza i zadziorna.
Wiele osób wyczuwa wiśnie,a  u mnie te owoce gdzieś się chowają, bo mój nos praktycznie nie umie ich wychwycić. Na mnie Lolita to przede wszystkim anyż, lukrecja i wanilia. Te trzy składniki zdecydowanie tu rządzą i ani myślą dopuścić do głosu inne nuty. Pasuje mi to, bo mimo, że mogło by się wydawać, że zapach jest płaski i jednostajny to tak nie jest.



Trwałość jest naprawdę duża. Na mojej skórze perfumy są wyczuwalne nawet po prysznicu, a projekcji też niczego zarzucić nie mogę - to zapach intensywny, napewno nie będzie się trzymał blisko skóry.
To kompozycja idealnie pasująca na jesiennie i zimowe chłody. Sprawdzałam też jak układa się latem, ale to nie był dobry pomysł. Czułam się wręcz oblepiona tym zapachem, który podwoił swoją moc i zaczął mnie drażnić tak, że musiałam go z siebie zmyć.

Komu bym go poleciła?  Wszystkim tym , którzy lubują się w tej kategorii zapachowej, a przy tym szukają czegoś otulająco- słodkiego, a zarazem oryginalnego. To dobra propozycja na randkę i na większe wyjścia.

Nuty zapachowe:

nuty głowy: fiołek, bluszcz, anyż

nuty serca : irys, amarylis, lukrecja, korzeń irysa, wiśnie

nuty bazy: bób tonka, wanilia, wetyweria, białe piżmo, pralinki

Ocena: 5 / 5

Cena: zapach dostępny jest w 3 pojemnościach 30, 50 i moje 100ml , które kosztuje ok.140zł

Dostępność: perfumerie internetowe

PS: Tutaj możecie zobaczyć reklamę perfum.



A jak Wy oceniacie ten zapach?

1 komentarz:

  1. Wreszcie reklama , która mi się podoba. Może zapachy Lolity nie są jakieś powalające , ale przyciągające na pewno .
    Są po prostu inne od reszty perfum i to już duży plus, a flakony..bajkowe , sama przyjemność mieć je w swojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń