piątek, 25 października 2013

Mój ulubiony fiolet.... Rimmel- 60seconds nr 605 Purple Reign






Fiolet jest moim ulubionym kolorem. Lubię ubrania w tym odcieniu, makijaż, manicure ( oczywiście nie wszystko razem) , a także łapię się na tym, że podświadomie interesują mnie zapachy zamknięte w fioletowych flakonikach ( w innych też, ale ten fiolet jakoś tak na mnie działa magnetyzująco:)).

Kiedy więc zauważyłam promocję na lakiery Rimmel, a wśród nich na ten śliczny fiolet bez wahania go kupiłam. Używałam już kiedyś lakieru tej marki i byłam bardzo zadowolona szczególnie z płaskiego, precyzyjnego pędzelka, który bardzo ułatwiał malowanie. Tutaj także on wystepuje.
Oprócz tego lakier ma bardzo dobrą konsystencję, nie jest lejący ani za gęsty choć moim zdaniem jedna jego warstwa nie wystarczy jak sugeruje producent, bo zdaża się, że zostają niewielkie smugi. Dlatego też ja dodaję warstwę drugą.

Kolor jest dokładnie taki sam jak w buteleczce i nie ma żadnych drobinek. Ma lekki połysk.
Jednak, czy rzeczywiście schnie w obiecane 60 sekund?  Nie testowałam tego z zegarkiem w ręku, ale muszę powiedzieć, że lakier wysycha naprawdę bardzo szybko, chyba dużo szybciej niż inne tego typu produkty, których używam.

Trwałość jak zawsze średniam,czyli ok. 3-4 dni, ale nie mam o to pretensji, bo jak już kiedyś pisałam nie spotkałam jeszcze lakieru, który wytrzymałby tydzień. Zmywa się szybko i co dla mnie ważne nie brudzi przy tym paznokci i palców co niestety zdaża się wcale nie tak rzadko podobnym produktom.

Lakiery Rimmel napewno będą często u mnie gościć.

Ocena: 5 / 5

Cena: 8ml / ok 10zł, w Finlandii ok.  5,70€

Dostępność: w Polsce są m.in w Rossmanie,a  w Finlandii w Sokos Emotion, Anttila i w marketach w szafach Rimmel

A czy Wy jaki kolor lakieru lubicie najbardziej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz