niedziela, 8 grudnia 2013

Mój zimowy otulacz Kenzo Jungle L´Elephant EDP






Znany wszystkim Słonik. Uwielbiam go właśnie zimą, kiedy w tutejsze bardzo krótkie, ciemne i śnieżne dni potrzebuję otulenia i dawki czegoś mocniejszego.To zapach, który albo się kocha albo nienawidzi. Jest charakterystczny, ma niezłego powera i ciągnie za sobą´´ ogon´´. Jego przeciwnicy określają go mianem´´ babcinego śmierdziela´´, którego nie da się ścierpieć w komunikacji miejskiej :D Cóż, ja się z tym nie zgodzę i Słonika będę używać bez względu na to co mówią o nim inni!

Pojawił się na rynku w 1996r i wykreował go Dominique Ropion ( m.in Alexander Mcqueen My Queen, Cacharel Amor Amor, Calvin Klein Euphoria, Dior Pure Poison, Armani Acqua Di Gioia i Code, Givenchy Amarige, Mugler Alien, Victor & Rolf Flowerbomb). Jak widać ten perfumiarz ma w swoim dorobku same znane kompozycje, więc śmiało można powiedzieć, że ma´´ nosa´´ w kreowaniu perfumeryjnych bestsellerów.

Jungle L´Elephant należy do kategorii orientalno-przyprawowej. Jest gęsty, bogaty, czuć w nim moc przypraw na czele z goździkami i kardamonem i wanilią. Innych nut nie wychwytuję, ale to nic nie szkodzi ,bo ta mieszanka niezmiernie mi się podoba.  Ten zapach daje mi takiego energetycznego ´´kopa´´,ale też kojarzy się bezpośrednio ze Świętami Bożego Narodzenia :).Jest lekko ´´suchawy´´, a z powodu wspomnianej wanilii  bardzo delikatnie słodkawy. Jednak w żadnym wypadku nie jest to zapach słodki, jadalny! To nie te klimaty!

Trwałość i projekcja są poteżne: na mnie czuć go jeszcze na drugi dzień po kąpieli , jest to taki perfumowy´´ krzykacz´´, który lubi demonstrować swoją obecność i dla mnie nie jest to wada, ale oczywiście nie polecam wylewania na siebie połowy flakonu :)

Słonik to mój koleny sztandarowy zapach, bez którego nie mogę się obejść. Czy Wy też jesteście jego fankami?

Nuty zapachowe:

nuty głowy: mandarynka, gożdziki (przyprawa), kmin

nuty serca: kminek, mango, heliotrop, ylang- ylang, lukrecja, gardenia, kardamon

nuty bazy: ambra, paczula, wanilia

Ocena : 5 / 5

Cena: zapach dostępny w poj. 30, 50 i 100ml, moja  50-tka kosztuje ok.  150zł

Dostępność: głównie w perfumeriach online


PS. Tu możecie obejrzec reklamę Kenzo Jungle L´Elephant. Według mnie jest niezła, choć zmieniłabym modelce makijaż i ubrania, bo to akurat mi się tu nie podoba.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz