sobota, 22 lutego 2014

Yves Rocher - Transat EDT






Transat zakupiałam w ubiegłe wakacje dla męża, bo poszukiwałam czegoś świeżego,a, że Hoggar tej samej marki obojgu nam się podoba to myślałam, że jego ´´niebieski brat ´´ to też będzie coś dobrego. Niestety rozczarowanie przyszło wraz z pierwszym zapoznaniem się z zapachem.
Nie, nie chodzi mi o to, że zapach jest nieładny, ale jest  nudny i słabo się  rozwija. Od początku do końca  pachnie praktycznie tak samo. Obdarowanemu też niespecjalnie przypadł do gustu i używa tylko dlatego, żeby zużyć flakonik, choć i tak sięga po niego rzadko.

Transat opiszę krótko, bo to prosty i nieskomplikowany zapach i nie ma co  pisać na jego temat eseju. Jest świeży, wakacyjny, typowo męski tzn. czuć tę charakterystyczną męską ´´nutkę´´ , taką aromatyczną. Jednak nic mnie w nim nie pociąga, w ogóle nie budzi zainteresowania , jest, a jakby go nie było.To taki ´´bezpieczny´´ zapach do użytku typowo dziennego.

Najbardziej wyczuwam w nim rzęśkie wodne nuty wraz z rozmarynem, a na końcu przyłącza się ambra i cieplejsze drzewne nuty, ale mimo to sam zapach jest ´´rozmyty´´ i kompletnie brak mu intensywności. Nie wyczwam go na mężu już po pół godzinie od użycia!

Wiem, że zyskał sobie sympatię wielu aczkolwiek mnie bardzo rozczarował, bo spodziewałam się czegoś dużo lepszego szczególnie, iż lubię zapachy Yves Rocher. Ja jestem na nie...


Jedynie flakonik jest estetyczny i podoba mi się jego błękitny kolor przypominający morze.

Jak zawsze przy recenzji perfum zachęcam Was do przetestowania tego zapachu i jestem ciekawa Waszych opinii :)

Nuty zapachowe : 

nuty głowy : rozmaryn

nuty serca : woda morska

nuty bazy : ambra, nuty drzewne


Ocena : 3 - / 5

Cena: 50ml / w Finlandii 18,50€, w Polsce  80zł

Dostępność : Yves Rocher


Znacie ten zapach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz