poniedziałek, 17 marca 2014

John Frieda - Luxurious Volume - pianka dodająca włosom objętości







Wspominałam przy innej okazji, że pianki do włosów owszem lubię, ale sama ich nie kupuję, bo nie jest to mój kosmetyczny ´´must have´´ i śmiało mogę się bez nich obyć. Jeśli jednak już mam taki kosmetyk w łazience to ma on dodawać fryzurze objętości,a to niełatwe zadanie, bowiem moje włosy sa wyjątowo oporne na wszelakie stylizacje, trudno je nawet zakręcić w loki. Akceptują jedynie prostowanie.

Pianka John Frieda obiecuje look jak od fryzjera z czym nie mogę się zgodzić aczkolwiek przyznaję, że jest to dobry kosmetyk i przyjemnie mi się go używa. Przyznam, że po długich poszukiwaniach pianki idealnej nie znalazłam takiej. Nawet produkty profesjonalne miały jakieś ´´ale´´ i wcale nie  sprawiały, że moich włosów było więcej.

Opisywana pianka spodobała mi się już wizualnie z powodu ładnej, turkusowej ( na zdjęciu kolor jest przekłamany) puszki. Kosmetyk pachnie delikatnie. Przede wszystkim nie skleja i nie obciąża włosów, a tu wieelki plus! Poza tym sprawia, że włosy wyglądają naturalnie i o to mi chodzi, bo nie chcę mieć napuszonego kasku na głowie i przypominać chodzącego ula :)

Co do obiecywanej super objętości to rzeczywiście jest ona trochę widoczna, ale naprawdę nie ma tu spektakularnego efektu jaki mógłby dać nam fryzjer. Po tej piance fryzura lepiej mi się układa,trochę mniej elekryzuje i ogólnie wygląda ładnie.

Możecie jej wypróbować i to niezależnie od rodzaju włosów. Narazie przy niej pozostanę.

Ocena: 5 / 5

Cena: 200ml / ok. 35zł

Dostępność : online i wszędzie tam, gdzie są produkty John Frieda

Skład : Aqua, Butane Propane, Isobutane, Polyquaternium-11, PEG-12 Dimethicone, Panthenol, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Diazolidinyl Urea, Isosteareth-10, Methylparaben, Parfum, Propylparaben, Benzophenone-4, Linalool




Jaką piankę do włosów możecie mi polecić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz