wtorek, 4 marca 2014

Maybelline - Pure Cover Mineral - mineralny korektor w płynie




Moje cienie pod oczami nie są zbyt duże, nie rzucają się bardzo w oczy, ale muszę je delikatnie ukryć dobrym korektorem najlepiej w płynie  ( nie lubie tych w sztyfcie), który też dodatkowo rozświetli skórę pod oczami. Z kolei wypryski pojawiają się u mnie naprawdę od ´´wielkiego dzwonu´´ i szybko znikają, ale jeśli już jakiś się pojawi i jest na tyle duży, że może być widoczny to także maskuję do płynnym korektorem. Nie mam w tej kategorii ulubieńca i testuje produkty z każdej pólki cenowej.

Mineralny korektor Maybelline kupiłam właściwie z przymusu, bo w drogerii nie było nic lepszego, a akurat wtedy nie chciałam wydawać dużej kwoty. Poza tym odcień 02 Natural wydawał się idealny dla mojej jasnej cery.  W sumie nie żałuję tego zakupu, bo korektor robi co ma robić aczkolwiek niczym się nie wyróżnia.

Jego konsystencja jest dość gęsta, ale z aplikacją nie ma problemów. Niestety po 2 miesiącach używania gąbeczka w aplikatorze się zniszczyła nawet nie wiem od czego, bo nakładałam korektor palcem. Korektor rzeczywiście nieźle kryje i nie wchodzi w załamania skóry, nie przesusza jej, ale mam wrażenie, że nie do końca ten odcień pasuje do mojej cery, bo wygląda jakby był minimalnie dla niej za jasny i dlatego nie mogę go używać kiedy pojawią się wypryski, bo wtedy jaśniejsza plama korektora trochę się odznacza. Pod oczami jednak nie wygląda to nienaturalnie i mogę to zaakceptować. Szkoda, że paleta kolorów nie jest większa, bo już odcień 03 jest dla mnie zdecydowanie za ciemny.






Jeśli spodziewacie się efektu rozświetlenia to ten korektor tego nie robi. Jest matowy.

Nie wiem, czy kupiłabym go po raz drugi, bo lubię eksperymentować, ale myślę, że mogę go polecić. To raczej dobry i przede wszystkim wydajny kosmetyk, który starczy na długo.


Ocena : 4 / 5

Cena: 5ml / ok 25zł

Dostępność : już wycofany, ale trafia się na aukcjach


Znacie ten korektor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz