niedziela, 13 kwietnia 2014

Thierry Mugler - Womanity EDP








Womanity to jeden z bardziej kontrowersyjnych zapachów. Budzi wiele sprzecznych emocji i albo się jest jego fanką albo nie chce się go nawet czuć wokół siebie. Na jego temat krąży wiele opinii, a to, że zalatuje ogórkami lub nieświeżą rybą, po dosadne określenia co dokładnie komu ten zapach przypomina :) Jedno jest pewne : warto przekonać się samej, bo zapach jest naprawde nietuzinkowy.

Sama zakupiłam mój flakon w ciemno, wiem niezbyt to mądre, ale już tak mam, że lubię takie ryzyko i po przeanalizowaniu nut rzadko kiedy wybór jest nietrafiony. Tym razem było podobnie.
Na początku niesamowicie spodobał mi się flakonik, bo robi wrażenie. Powiedziałabym nawet, że to takie małe dzieło sztuki. A jaki jest zapach? Patrząc na nuty nurtowało mnie jak może pachnieć to wszystko w połączeniu z kawiorem, a może w ogóle go nie czuć i to tylko taki ´´bajer´´ na załapanie klienteli?  Oczywiście każda skóra przyjmnie Womanity inaczej i musimy o tym pamiętać natomiast na mojej to zapach zdecydowanie figowy i ta figa jest bardzo intensywna, świeża, soczysta, ale czuć też taką słoną nutkę jak powietrze nad morzem, nie wiem czy to ten kawior , ale nie czuję tu nic rybnego. Jest słodkawo-słono. Zadziwiające, bo nigdy nie spotkałam się z podobnie pachnącą kompozycją, żadna nie była też choćby odrobinę podobna do Womanity.

Warto wspomnieć, że zapach został wydany w 2010r, a jego kreatorami są Mane ( m.in P. Hilton Fairy Dust) i Alexis Dadier ( J. Simpson Fancy, Oriflame Architect, K. Moss Lilabelle Truly Adorable).

Ludzie jednak różnie reagują na ten zapach. Moja Mama stwierdziła, że pachnie to jak kiszonki :D , inni poprostu mówili, że pachnę dziwacznie i zapach im się nie za bardzo podoba. Dlatego absolutnie nie polecam zakupu flakonika w ciemno, bo to zbyt ryzykowne, szczególnie za tę cenę.
Ja lubię go nosić teraz wiosną i latem, choć nie codziennie. Muszę mieć na niego humor, bo kilka razy zdażyło się, że mnie drażnił i za bardzo się narzucał. Dla mnie to taki zapach, który lubię mieć na pólce, lubię od czasu do czasu ponosić, przyjaźnimy się, ale nie jest to ( jeszcze?) miłość.

Trwałość i projekcja na piątkę. Zapach trzyma się na mnie nawet po kąpieli. Jest też dobrze wyczuwalny przez otoczenie. 

Jeżeli jeszcze nie zapoznałyście się z Womanity to gorąco zachęcam do testów, a jeśli już znacie to piszcie w komentarzach co o nim sądzicie.

Nuty zapachowe: figa, kawior, drzewo figowe, liść figi


Ocena : 5 - / 5

Cena: za mój flakon 50ml zapłaciłam 45€

Dostępność: perfumerie stacjonarne i online



PS. Tu obejrzycie reklamę Womanity. Szczerze powiedziawszy dla mnie jest´´ taka sobie´´, przeciętna. Możnaby się bardziej postarać.


2 komentarze:

  1. Ja je uwielbiam, nawet teraz mam je na sobie, pięknie się na mnie układają, są takie słodko-słone i czuję wyraźnie figę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie też właśnie są słodko-słone i też wyraźna jest figa. Muszę jeszcze obadać inne wersje tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń