środa, 9 kwietnia 2014

Verona - Perfection Spa- peeling do ciała Zielona herbata & Limonka













Peeling do ciała zawsze muszę mieć w łazience. Uwielbiam tylko te naturalne cukrowe bądź solne bez zbędnego dodatku chemii, ale niestety ciężko mi taki tutaj dostać, choć radzę sobie jak mogę:)
Kiedy zatem otrzymałam peeling Verony pomyślałam, że będzie to fajny kosmetyk o odświeżającym zapachu, bo zieloną herbatę lubię bardzo. Spotkało mnie jednak wielkie rozczarowanie! Powiem dosadnie: to beznadziejny produkt i nie polecam jego zakupu. Czemu? Po pierwsze wystarczy spojrzeć na skład: kilka wyciągów roślinnych, a potem wiadomo, chemia.Jakby producent nie mógł poprostu stworzyć peelingu na bazie cukru z mieszaniną naturalnych olejków i tyle. To pierwszy zgrzyt. Dalej też nie jest lepiej...

Konsystencja jest dziwaczna, bo przypomina bardziej krem do ciała, jest dokładnie taka sama, kremowa,a  drobinek w delikatnie zielonej substancji nie widać za bardzo. Co z zapachem? To jedna wielka lipa :/  Peeling absolutnie nie ma aromatu nawet minimalnie podobnego do limonki czy zielonej herbaty, bo nie pachnie niczym. Jest bezzapachowy! Co jak co, ale tego kompletnie się nie spodziewałam, bo jednak jeśli widzę na opakowaniu napis zielona herbata&limonka to przecież logiczne jest, że liczę na taką kompozycję zapachową! Kolejny minus...

Kosmetyk nanoszę na wilgotną skórę, bo jeśli spóbujemy na suchą to małe drobinki bardzo szybko się rozpuszczają. W kwestii ścierania martwego naskórka produkt spisuje się bardzo średnio.Drobinki niby czuć na skórze, ale nie są one ostre, peeling nie należy do tych mocnych, chociaż superdelikatny też nie jest. Zależy co kto lubi, ja wolę mocne zdzieracze, a ten taki nie jest. Jeśli nie macie skóry wrażliwej to śmiało możecie używać go częściej niż raz w tygodniu, krzywdy nie zrobi:) Jednak uważam, że do ścierania martwego naskórka z takich rejonów jak brzuch, pośladki, uda ten specyfik jest zdecydowanie za słaby. Fakt, że mam skórę suchą, ale ten peeling w ogóle jej nie wygładza.

Jestem przyzwyczajona, że większość  peelingów pozostawia moja skórę aksamitnie gładką i nałożenie balsamu nie jest potem konieczne. Nie w tym wypadku. Tu koniecznie muszę czymś się wysmarować po kąpieli, bo skóra wręcz o to błaga! Jest przesuszona i mało elastyczna, ewidentnie  brakuje jej nawilżenia. Ten peeling raz, że marnie złuszcza to jeszcze w ogóle nie dba o kondycję skóry, a czegoś takiego nie mogę wybaczyć! Zużyć, zużyję ( choć z trudem), bo nie lubię wyrzucać kosmetyków, ale zamówiłam już waniliowy peeling z Yves Rocher, który jest nieporównywalnie lepszy.

Ocena : 2 - / 5

Cena: 250ml/ ok. 12zł

Dostępność: online i w mniejszych drogeriach

Skład:Aqua, Caprylic / Capric Triglyceride, Polyethylene, Decyl Cocoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate (and) PEG-100 Stearate, Propylene Glycol (and) Camellia Sinensis Leaf Extract, Propylene Glycol (and) Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Panthenol, Parfum, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and)Propylparaben (and) Ethylparaben (and) Butylparaben, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone ( and) Methylisothiazolinone, Triethanolamine, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Disodium EDTA, CI 19140, CI 42090, Citronellol, Hydroxycitronellol, Hydroxyisohexyl 3- Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool

A jak jest wasz ulubiony peeling do ciała?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz