czwartek, 22 maja 2014

Ingrid Cosmetics - Eye Liner - kredka do oczu nr 117








Dostałam tę kredkę w kolorze szarym i tak jak lubię takie kosmetyki, tak ten jest na tyle przeciętny, że niczym nie zaskakuje aczkolwiek używam jej od czasu do czasu kiedy nie mam czasu na bardziej skomplikowany makijaż i chcę wykonać szybkie kreski na powiekach,

Zaczynając od koloru:  podoba mi się, ale na powiece jest jaśniejszy niż prezentowany na zdjęciu na dłoni, nie jest taki intensywny. Druga sprawa to konsystencja, bo kredka w mojej ocenie jest trochę za miękka i kiedy chciałam zrobić wyraźniejsza kreskę czubek rysika poprostu się złamał.Nie da się też kresek rozmazać odpowiednim pędzelkiem w celu zrobienia przydymionych kresek, bo wtedy kredka brzydka się marze i znika.

Same kreski rysuje się w zasadzie bez problemu, ale tak jak już powiedziałam kolor nie jest taki intensywny i widoczny jakbym sobie tego życzyła. Nadaje się więc typowo na dzień do nieskomplikowanego make upu. Natomiast na linii wodnej w ogóle się nie sprawdza, kreskę ciężko tam namalować,a  jak już się to nam uda to i tak szybko znika.

Ja zawsze nakładam bazę pod cienie i wtedy ta kredka trzyma się cały dzień bez uszczerbku. Nie próbowałam jej stosowac bez bazy, ale jestem przekonana, że nie jest wtedy zbyt trwała.

Do wyboru mamy wg strony producenta 12 odcieni. Nie jest to jednak produkt, który koniecznie trzeba mieć. Ma wady, może nie aż tak przeszkadzające, ale jednak.


Ocena: 3 - / 5

Cena: ok. 6zł

Dostępność: online i w mniejszych drogeriach

Znacie kosmetyki tej marki, co o nich sądzicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz