sobota, 17 maja 2014

L´Artisan - Traverse du Bosphore EDP







Miałam nie lada problem z tym zapachem, bo kiedy zdobyłam własny flakon zdałam sobie sprawę, że... nie mogę tego zapachu znieść i robi mi się po nim niedobrze! Testowałam kilka razy i za każdym musiałam biec wymyć nadgarstki, bo nie byłam w stanie znieść zbyt intensywnego zapachu nowiuteńkich torebek z nie do końca odganiętą aczkolwiek tak samo drażniącą słodyczą. Postanowiłam, że dam zapachowi ostatnią szansę i wypróbuję globalnie kiedy zrobi się ciepło, bo może wtedy lepiej się ułoży i pokaże swoje piękno?  To była dobra decyzja i flakonik pozostaje ze mną:)

Zapach jest inspirowany wyprawą do Turcji do Stambułu i ma oddać atomosferę tego niezwykłego miasta, jego historię i energię. Powstał w 2010r., a nosem, kóry go stworzył był znany i ceniony Bertrand Duchaufour, który ma na koncie wiele kompozycji dla marki L´Arisan, ale też stworzył kilka m.in dla Penhaligon´s, Comme de Garsons . Jego dzieła charakteryzują się wyjątkową oryginalnością i tak też jest w przypadku Traverse du Bosphore.


Jest to kompozycja z kategorii skórzanych i już na wstępie czuć skórę właśnie jak z nowych, drogich torebek, choć jednocześnie skóra ta nie jest ´´surowa ´´, a jakby zamszowa, miękka i wraz z tą charakterystyczną nutą czuję dokładnie cukier puder! Tak, wiem, że on w zasadzie nie pachnie, ale jeśli się dobrze wwąchamy to czuć taki lekko słodkawy, pylisty aromat cukru i tutaj dokładnie to czuję. Taki bardzo podobny jest zapach cukru w kostkach.  Może się to wydać dziwne, no bo jak wyobrazić sobie cukier i skórę, a jednak zaskakująco dobrze to wychodzi!  Jednocześnie zapach jest łagodny i akurat dla mnie nie do końca´´ jadalny´´ , nie jest też żadnym ulepem.  Mimo , że skład jest bardzo rozbudowany mój nos ´´nie umie´´ wychwycić innych składników. Dla mnie nie ma tu żadnych kwiatów i szkoda, że także tytoń nie chce się ukazać. Projekcja nie jest powalająca jak na EDP, bo zapach lubi trzymać się bliżej skóry, choć jest wyczuwalny przez otoczenie przez ok. 2-3godz.

Nigdy nie byłam w Turcji, nie wiem czy Traverse rzeczywiście w pełni oddaje klimat tego miasta, więc musicie się o tym sami przekonać:)  Ciekawa, niebanalna kompozycja, ale przed zakupem koniecznie radzę przetestować!

Nuty zapachowe

nuty głowy: czerwone jabłko, granat, przyprawy

nuty serca: szafran, skóra, różowy tulipan, irys, tytoń

nuty bazy: róża, biały miód, cukier, pistacje, piżmo, nugat


Ocena: 4+ / 5

Cena: za moje 50ml zapłaciłam 70€

Dostępność: kupowałam na Truskawce




Znacie zapachy L´Artisan? Który najbardziej lubicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz