niedziela, 4 maja 2014

Lumene Wild Rose Lip Shine nr 04 Dew










Szminkę kupiłam już jakiś czas temu, ale szczerze mówiąc nie używam jej zbyt często, bo mam tyle innych,a ta w sumie nie wyróżnia się niczym nadzywczajnym. Nie jest zła, ale znam lepsze. Spodobał mi się kolor 04 Dew,  ( na pierwszym zdjęciu kolor jest trochę przekłamany, to róż amarantowy) i posiada on dość dużo srebrnych drobinek, które na ustach w świetle są słabo widoczne, no chyba ze z bliska. Niestety te drobinki nie schodzą razem ze szminką, ale zostają na ustach kiedy kolor zniknie. Na szczęście to nie jest brokat, więc nie rzucają się one w oczy.

Szminka ma ponoć właściwości nawilżające i zawiera olej z nasion owocu dzikiej róży arktycznej. Do wyboru mamy niewiele, bo jedynie 9 odcieni i oprócz 04 żaden mi się nie spodobał. Konsystencja jest lekka,ale trzeba uważać w ciepłe dni, bo szminka lubi się topić w opakowaniu, choć niby nie jest ´´maślana´´.  Nadaje wykończenie podobne do błyszczyków, z lekkim połyskiem, a kolor jest także widoczny, choć to nie szminka mocno kryjąca i nada się raczej na dzień.

Zapach jest trudny do sprecyzowania, jakby kosmetyczny ze słabo wyczuwalną nutą ´´czegoś jeszcze´´, ale absolutnie nie mogę skojarzyć co to może być. Ważne, że nie drażni i nie jest intensywny.

Niestety posiada dwie wady: wysusza mi usta ( a niby jest nawilżająca!) i nie ma mowy, żeby nałożyła ją bez balsamu´´ pod spód´´. W ogóle usta do niej muszą być w dobrej kondycji, bo inaczej podkreśla wszystkie suche skórki. Druga sprawa to nienajlepsza trwałość. U mnie wytrzymuje jedynie 2 godz i to bez jedzenia i picia. Tak może zachowywać się zwykły błyszczyk, ale od szminki oczekuję więcej.

Nie kupię więcej, bo niczym mnie nie ujęła. Lumene ma lepsze pomadki.

Ocena: 4 - / 5

Cena: 3,8g / ok. 10€

Dostępność: w Finlandii wszędzie w szafach Lumene


Używałyście szminek tej marki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz