sobota, 24 maja 2014

Yves Rocher - Flowerparty EDT






Flakonik tej wody toaletowej dostałam jako gratis do zakupów w sklepie internetowym YR. Nie znałam wcześniej tego zapachu, ale po składzie przypuszczałam, że będzie to taki przyjemniaczek na lato i nie pomyliłam się. To rzeczywiście fajny zapach, pozbawiony nadmiernej słodyczy, więc w gorące dni nie będzie drażnił.

Skład jest prosty i wszystkie składniki są wyczuwalne. Najbardziej jednak czuć liczi z różą i madarynką, a wszystko to przykrywa leciutka kołderka wanilii, która jednak nie jest intensywna i w zasadzie nie ma jej tu za dużo. Flowerparty kojarzy mi się z roześmianą, młodą dziewczyną z długimi włosami  ubraną w długą, letnią sukienkę:) Podoba mi się ten flakonik z korkiem w ksztacie kwiatka. Jest poręczny i ogólnie miły dla oka.

Zapach należy do kategorii kwiatowo-owocowej- gourmand, choć moim zdaniem typowo jadalnej słodyczy tu nie ma, więc te z was, które nie lubią pachnieć jadalnie powinny być zadowolone. Stworzył go w 2010r. Philippe Romano ( m.in A. Sui Sui Dreams, Escada Tropical Punch, Pacific Paradis, Island Kiss).

I wszystko byłoby super gdyby nie beznadziejna wręcz trwałość i projekcja! Rozumiem, że to tylko woda toaletowa, ale nie znoszę kiedy zapach jest słabo wyczuwalny i totalnie bliskoskórny, a w tym wypadku właśnie tak jest. Mocniej czuć go jedynie krótko po spryskaniu,a  po godzinie nie czułam już nic, mój mąż tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że zapach już się ulotnił. Wielki minus za to! Dlatego nie polecam zakupu własnego flakonu, bo to strata pieniędzy, mimo, że sam zapach jest ładny i gdyby nie znikał tak szybko to oceniłabym go wyżej. Jeśli dostaniecie w gratisie to bierzcie bez pytania, w innym wypadku nie warto, bo kto chce pachnieć tak krótko? Cena na stronie producenta bez promocji to jakiś żart...


Ocena: 4 - / 5

Cena: 50ml / na stronie YR 125zł, ale są promocje, w Finlandii 22€

Dostępność: YR


Znacie ten zapach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz