wtorek, 15 lipca 2014

Fleur de Sante - Flower Power- nawilżające mleczko do ciała o relaksującym zapachu fiołków





Rozbawiła mnie nazwa tego produktu, bo ten produkt ani nie jest nawilżający ani nie ma relaksującego zapachu, a już napewno nie pachnie fiołkami.  Mam z tej serii jeszcze żel pod prysznic, który też ´´daje po nosie´´ tym pseudokwiatowym aromatem i będę jakoś musiała go zmęczyć...

Co się tyczy tego mleczka to nadaje się ono chyba tylko do kompletnie niewymagającej skóry, która w ogóle się nie przesusza, bo samo z siebie nawilża naprawdę słabo. Jest lekkie, nietłuste i od razu po aplikacji możemy się ubrac, bo na ciele nie ma żadnej wyczuwalnej warstwy. Bezpośrednio po nasmarowaniu skóra była troszeczkę wygładzona, ale efekt ten znikł po dość krótkim czasie. To wszystko  w kwestii pielęgnacji.




Rzekomy zapach fiołków nie ma z nimi nic wspólnego. To nawet koło fiołków nie stało! Woń wprawdzie mnie nie odrzuca całkowicie, ale jest dziwna i wcale mi się nie podoba. Powiedziałabym, że to coś kwiatowopodobnego zmieszanego z chemią. Mnie osobiście ten zapach na dłuższą metę razi i dlatego nie mogę używać tego mleczka za często,a  już napewno nie w duecie z tym samym żelem pod prysznic. Zapach  niestety jest dosyć intensywny i czuję go przez ok. 2 godz od nasmarowania

No i na koniec skład. Wystarczy spojrzeć i wszystko jasne. Sama chemia,a  to ponoć mają być kosmetyki z naturalnymi składami :/




Nie polecam w żadnym wypadku. To kompletnie nieudany produkt!


Ocena : 2 - / 5

Cena: 250ml / nie znam ceny

Dostępność : online


Spotkałyście się już z produktami tej marki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz