wtorek, 11 listopada 2014

Loreal - Elseve- Volume Collagene- szampon nadający objętość












Z drogeryjnych kosmetyków do włosów oprócz Dove i Gliss Kur chyba najbardziej nie pasują mi też Elseve. Pamiętam dobrze co z moimi włosami wyprawiał czerwony szampon do włosów farbowanych -były tak tłuste i posklejane w strąki zaraz po umyciu, że początkowo myślałam, że producent przez pomyłkę dolał oleju do butelki, a potem okazało się, że ten szampon tak poprostu na włosy działał i w końcu skończył tam, gdzie od początku było jego miejsce, czyli w koszu. Od tego czasu nie zbliżałam się do półki z tymi produktami. Jednak po kilku latach znowu odnowiłam znajomość z tą marką za sprawą otrzymanego szamponu Volume Collagene, który ma nadawać włosom objętość. Szczerze mówiąc nie wierzę w takie deklaracje, bo nie spotkałam się jeszcze z produktem,który rzeczywiście w 100% tej objętości by dodawał. Owszem parę takich było, ale nie moge powiedzieć, żeby włosy istotnie były uniesione u nasady, a jeśli się to zdażyło to i tak po niedługm czasie wszystko wracało do stanu pierwotnego.

Co natomiast sądzę o szamponie Volume Collagene?   Jestem zdziwiona i to nawet bardzo, bo moje wosy go polubiły od pierwszego użycia!  Zacznę jednak od strony technicznej : szampon jest  średnio gęsty i ma barwę perłową czego osobiście nie lubię, bo właśnie takie perłowe, gęste szampony strasznie obciążają mi czuprynę, ale w tym wypadku nic takiego się nie dzieje, ale i tak wolę jak szampon jest bezbarwny. Pieni się oczywiście mocno i miło pachnie tak typowo kosmetycznie bez jakieś specyficznej nuty.

W trakcie mycia czuję jednak, że nie zmiękcza on włosów, nie wygładza ich co jest dosyć logiczne, bo w końcu ma dodawać objętości i dlatego mi to nie przeszadza, wszak zawsze bez wyjatku sięgam po odpowiednią odżywkę. Czy dodał moim włosówm objętości? Po wysuszeniu widocznie było ich jakby więcej, były odbite od nasady, a zwykle są proste i prawdziwym wyzwaniem ( nawet dla fryzjera) jest nadanie im puszystości. Dodatkowo włosy po tym szamponie mam lekkie i jakby lepiej się układały. Fakt, to nie jest cudowny specyfik na objętość, ale u mnie się sprawdza i dlatego jestem z niego zadowolona. Jedyne co mnie zastanawia to dodatek w składzie alkoholu denaturowanego, który wysusza. Nie wiem po co on jest niby potrzebny.  Dodam jeszcze ważną rzecz : otóż szampon nie zawiera silikonów !


Jeśli lubicie kosmetyki Elseve to spróbujcie i tę fioletową wersję szczególnie jeśli macie włosy zdrowe i proste. 



Ocena : 4 +

Cena: ok. 250ml / ok. 12zł

Dostępność : m.in Rossmann


Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfatem Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, Glycol, Distearate, Sodium Laureth-8 Sulfate, Cocamide MIPA, Alcohol Denat, Sodium Glycolate, Sodium Benzoate, Sodium Oleth Sulfate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Cocoate, Sodium Hydroxide, Magnesium Laureth-8 Sulfate, Magnesium Laureth Sulfate, Polyquaternium-30, Salycylic Acid, Soluble Collagen, Limonene, Linalool, Carbomer, Methyl Cocoate, Citric Acid, Hexylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Parfum 


Znacie ten szampon ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz