środa, 10 grudnia 2014

Garść nowych nabytków od Sleek



 Szukałam granatowej kredki do oczu i nie umiałam takiej znaleźć w żadnej z tutejszych perfumerii i drogerii ( aż sama byłam w szoku, bo w końcu granat to popularny kolor!) . Powinnam się przyzwyczaić, że tutaj wybór kosmetyków jest o wiele, wiele uboższy niż w Polsce, ale jednak dalej się dziwię...  : /  Jako, że nie mam zbyt dużo czasu to i nie mogłam sobie pozwolić na dłuższe bieganie po sklepach i postanowiłam,że kupię taka kredkę od Sleeka na spokojnie w domu. Najpierw wahałam się nad wersją z drobinami, ale jako, że nie lubię takich świecidełek to lepsza była wersja zwykła, czyli Sapphire.  Do tego nie odmówiłam sobie kolejnej paletki cieni, tym razem w wersji kolorystycznej Acid, drugiej już w mojej kolekcji palety Lip 4 , ale teraz w wersji Ballet oraz róży Blush By 3 Pink Lemonade.












Jak Wam się podobają te rzeczy ? Lubicie kosmetyki Sleek ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz