czwartek, 4 grudnia 2014

John Frieda- Full Repair- regeneracyjny olejek do włosów










Kolejny olejek w mojej małej ´´olejkowej´´ kolekcji i tym razem nie ma żadnych rewelacji, a przynajmniej ja tak uważam. Według mnie te wszystkie olejki z silikonami praktycznie się między sobą nie różnią. Ja nakładam je wyłącznie na końcówki, choć i tak nie wierzę, że może im to jakoś wybitnie pomóc, czy wpłynąć na ich kondycję, ale póki nie szkodzą, to jest ok.

Ten olejek możemy nakładać na całą długość mokrych lub suchych włósów lub tylko od połowy. Szczerze powiedziawszy to nie wiem kto odważyłby sie spróbować zastosować olejek na całe suche włosy i wyjść tak do ludzi. Trzeba by chyba mieć ekstremalnie przesuszone włosy, których nic nie jest w stanie przetłuścić...No, ale żeby nie było postanowiłam sprawdzić czy rzeczywiście ten olejek obciąży mi włosy jeśli nałożę jego niedużą ilość na całe, mokre włosy. Lepiej nie pytać jak się to skończyło... Dość powiedzieć, że włosy po wysuszeniu ( co trwało dużo dłużej niż normalnie) prezentowały się tak jakbym zapomniała,że istnieje coś takiego jak szampon i woda i to na dobre pół roku... nie przesadzam! Koniec eksperymentów na tym polu.

Olejek jak to, olejek jest rzadki, spływa z dłoni w trakcie aplikacji, więc trzeba uważać. Pachnie słabo, trochę kosmetycznie, a trochę tak nijako.Nie czuć tego zapachu na włosach. Nakładam go na na końcówki uprzednio wysuszone ręcznikiem i ten olejek troszeczkę je wygładza, ale następnego dnia i tak sa lekko napuszone, nie odnotowałam żadnego nawilżenia, czy innego działania. Ten preparat w zasadzie nic z moimi włosami nie robi i używam go tylko dlatego, aby wykończyć buteleczę, bo generalnie nie przepadam za silikonowymi olejkami. Warto wspomieć jeszcze, że w składzie mamy olejek Inca Inchi, który posiada 47 %  więcej kwasów tłuszczowych niż olej arganowy, to tak na pociechę.

Słaby prodkukt jak dla mnie. Nie chce mi się wierzyć, że może pomóc włosom zniszczonym do których jest przecież przeznaczony. Jeśli lubicie takie olejki i wierzycie w ich ´´magiczne´´ działanie to ten ten możecie spróbować, choć jakoś szczególnie nie zachęcam. Nie ma to jak prawdziwe, naturalne oleje bez wspomagaczy...


Ocena 2 / 5

Cena: 100ml /ok. 55zł

Dostępność : jest m.in w Douglasie

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Trisiloxane, Plukenita Volubilis Seed Oil, Dimethicone / Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Crambe Abyssinica Seed Oil, Parfum, Tocopherol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citronellol



Lubicie olejki do włosów ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz