poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kim Kardashian - Pure Honey EDP










Kto to jest Kim Kardashian chyba nie muszę nikomu mówić. Każdy już pewnie o niej słyszał i wydaje mi się, że ma ona więcej antyfanów niż wielbicieli. W zasadzie za co ona jest tak znana ? Co takiego zrobiła ?  Trudno powiedzieć, bo talentów żadnych nie wykazuje, inteligencja nie jest jej mocną stroną, a urodą też nie powala. Skąd więc taki szał na nią ? Chyba nigdy tego nie zrozumiem. Kiedyś szokowała i budziła niesmak Paris Hilton, o której rzadko już słychać, a teraz to Kim jest na piedestale i to o niej rozpisują się plotkarskie gazety i portale zresztą ona sama o to zabiega. Nie będę ukrywać, że pałam do niej dużą niechęcią. Jest dla mnie poprostu kobietą bez klasy, pustą i zapatrzoną w siebie materialistką, która dla kariery i pieniędzy zrobi dosłownie wszystko. Dlaczego więc zdecydowałam się na zakup jej perfum skoro jej samej absolutnie nie toleruję ? Tylko i wyłącznie z powodu nut zapachowych, bo uwielbiam miód w perfumach ( w jedzeniu już absolutnie nie ).

Zacznę od flakonika, bo on mi sie poprostu nie podoba. Jest za duży, za ciężki, kanciasty i poprostu nieporęczny. Kartonik też ma za duże gabaryty zupełnie jak Kim :D, ale o ile flakonik jeszcze można przeboleć to jej wygląd napewno nie ;) Chce wyglądać seksownie, a wychodzi to komicznie i odrzuca. Zastanawiacie się pewnie jak pachnie Pure Honey. Ja spodziewałam się mocnego uderzenia kwiatów ( podobnego do pierwszych perfum tej celebrytki nazywających sie  Kim Kardashian ) , ale jest łagodniej. To zapach delikatnie kwiatowy ze słodkim akcentem w postaci wyraźnie wyczuwalnego miodu i niewielkiej ilości kokosa. Jednak ten miód nie ma niestety wiele wspólnego z naturą. Nie, nie jest chemiczny i nie ´´gryzie´´, ale pachnie dokładnie jak perfumowane kosmetyki do ciała o miodowym aromacie. Oczywiście, że nie spodziewałam się po tym zapachu miodu na miarę Absolue Pour le Soir, bo to zupełnie inna bajka i dla mnie miód idealny. Kim ´´stworzyła ´´ poprostu delikatne, słodkawe perfumy, które najlepiej nadają się na wiosnę wg mnie,bo teraz zimą nie umieją przebić się spod grubego szala. Nie jest to żaden ulepek jak Fantasy, więc nie trzeba się tego bać. Trwałośc i projekcja na plus, u mnie wyraźnie go czuć przez ok. 6-7godz, ale bez pozostawiania za sobą´´ ogona´´.


Ten zapach oceniam jako ładny, ale nie powalający na kolana. Dobrze się w nim czuję, więc flaszkę zużyję bez marudzenia aczkolwiek nie ponownię zakupu.




Nuty zapachowe :

nuty głowy : róża, frezja, kwiat mandarynki

nuty serca : wiciokrzew, orchidea, miód, wosk pszczeli

nuty bazy : kokos, wanilia, piżmo


Ocena : 4  / 5

Cena: 100ml / ja kupowałam po ok. 30€

Dostępność : perfumerie online


Słyszeliście o tym zapachu, znacie go ?

2 komentarze:

  1. Po nutach zapachowym byłabym zdecydowana, by przetestować ten zapach, chociaż jak dla mnie trochę za dużo kwiatów. Dobrze, że chociaż kokos i wanilia przełamują ten ogród:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest delikatnie kwiatowy, żaden z niego mocarz, myślę, że nie trzeba się obawiać tu kwiatowego tornada :D

      Usuń