poniedziałek, 2 lutego 2015

Guerlain - Shalimar







Zapach - legenda . Perfumowy klasyk, który się albo kocha albo nienawidzi. Ja pokochałam go od pierwszego powąchania i nie wyobrażam sobie nie mieć go na półce. W moim otoczeniu niestety nikt się nim nie zachwyca tak jak ja. Shalimar to zapach, którego będę używać zawsze. To poprostu moja perfumowa miłość. 


Dymny, lekko mroczny, a przy tym wyjątkowo zmysłowy, a to za sprawą charakterystycznej wytrawnej wanillii okopconej kadzidłem. Delikatne skórzane akcenty także tu wyczuwam. Zapach nie ma w sobie ani grama słodyczy ani świeżości ( choć czytałam opinię, że niektórzy wyczuwają w nim  coś słodkiego i cytrusowego, ja w ogóle ) . Mimo wyraźnej obecności cywetu za którym normalnie nie przepadam tu nic mnie nie ´´gryzie ´´ i pokuszę się o stwierdzenie, że ta nuta zwierzęca wyjątkowo tu pasuje.


To jeden z niewielu zapachów, które mogę nosić codziennie i nie narzekam, że mnie nudzi. Uwielbiam go i używam na codzień i na większe okazje jednak sięgam po niego jesienią i zimą, bo na pozostałe pory roku jest ciut za ciężki. Na wiosnę lepiej pasuje mi Eau de Shalimar.

Muszę dołączyć do kolekcji także pozostałe wersje klasyka, czyli niestety wycofany Shalimar Initial i dwie pozostałe jego wersje L´Eau i L´Eau Si Sensuell.

Trwałośc powalająca. Cały dzień, jest wyczuwalny nawet po prysznicu i na mnie jeszcze kolejnego dnia. Moje pefumowe cudo!

Nuty zapachowe: 

nuty głowy : cytrusy, mandarynka, cedr, bergamotka, cytryna

nuty serca : irys, paczula, jaśmin, wetiweria, róża

nuty bazy: skóra, drzewo sandałowe, opponax, piżmo, cywet, wanilia, kadzidło, bób tonka




Ocena : 6 / 5

Cena: za moje 90 ml zapłaciłam 250zł

Dostępność : pefumerie online



PS. Poniżej reklama tego zapachu. Podoba mi się, ale nie bardzo pasuje mi tu Natalia Vodianova.




A co Wy sądzicie o tym zapachu ?

7 komentarzy:

  1. Mam tylko miniaturę ale uwielbiaaam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta flaszeczka miniatury musi wyglądać uroczo :)

      Usuń
  2. musze go sprawdzić w perfumerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój najukochańszy! Zawsze będę mu wierna :D
    Muszę tylko wreszcie kupić flakon. Na razie mam waniliowego, a chyba dostanę też jakiegoś niebawem od męża ;) Tajemniczy jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie też najukochańszy :) Chciałam wersję waniliową do kolekcji, ale mnie mnie jest taka sama jak pierwowzór, niczym się nie różni, więc nie widziałam sensu zakupu.

    OdpowiedzUsuń