wtorek, 17 lutego 2015

Tom Ford - Violet Blonde






Drugi zapach Toma Forda, który mam w kolekcji i chyba lubię go nawet bardziej niż Black Orchid. Ma więcej głębi i jest bardziej mroczny, jakoś tak bardziej mi pasuje.
Analizując skład spodziewałam się pudrowego fiołka wraz z irysem i wyraźną zamszową bazą. Rzeczywistość jednak okazała się o niebo lepsza! Toż to cudny dymny fiołek wraz ze swymi liści z kadzidłem, którego niby w składzie brak, ale ja  naprawdę czuję tu kadzidlane nuty!  Na początku zapach jest jakby lekko ostry i odpowiada za to dawka różowego pieprzu, ale znika to po niedługiej chwili i od nadejścia tej pięknej nuty fiołkowej nic się w zasadzie nie zmienia, ale absolutnie mi to nie przeszkadza.



Zapach nie jest ciężki, choć napewno też nie jest delikatny i najbardziej pasuje mi zimą i jesienią szczególnie do czarnych swetrów. Cudownie otula niczym najlepszej jakości szal, a w dodatku jest bardzo trwały. Czuję go od rana do wieczora, a na włosach jest doskonale wyczuwalny do mycia, czyli u mnie 2 dni. Mimo, że zakwalifikowano go do kategorii kwiatowo - drzewno - piżmowej to moim zdaniem jest mu bliżej do orientu w łagodniejszym wydaniu.

Bardzo długo byłam negatywnie nastawiona do fiołkowych zapachów, bo za każdym razem wychodził na mnie nieznośny,duszący puder, a po odkryciu My Queen  i właśnie Violet Blonde zrozumiałam, że nie jest to regułą w tego typu zapachach.

Umieściłam go na swojej prywatnej liście perfumowych miłości na której zajmuje  wysoką pozycję. Cóż więcej mówić ? Lećcie przetestować Violet Blonde, a być może zakochacie się w nim tak jak ja :)


Nuty zapachowe : 

nuty głowy : mandarynka, różowy pieprz, liście fiołka

nuty serca : irys, jaśmin, korzeń irysa

nuty bazy : wetyweria, piżmo, cedr, benzoes, zamsz


Ocena : 5 + / 5

Cena: moje 30ml kosztuje ok. 180zł

Dostępność perfumerie online i stacjonarne


A jak Wam podoba się ten zapach ?

4 komentarze: