piątek, 20 lutego 2015

Wella Professionals - SP Luxe Oil - regenerujący eliksir do włosów














Jeśli śledzicie moje wpisy o produktach do włosów to zapewne pamiętacie, że nie jestem zdeklarowaną przeciwniczką silikonów np. w szamponach, odżywkach czy maskach, ale wszystko w granicach normy, bo jeśli kosmetyk składa się głównie z nich i nie ma w nim nic naturalnego to nie zyska mojej sympatii. Szeroko dostępnych olejków do włosów nie za bardzo lubię,bo one niestety bazują właśnie na silikonach i ciągle będę sie upierać, że  kupowanie ich to strata pieniędzy, bo za tyle samo lub mniej dostaniemy czysty, naturalny olej bez wspomagaczy, który zadziała o niebo lepiej niż jego drogeryjny odpowiednik o nienajlepszym składzie. Dlatego całym sercem zachęcam do sięgania po naturalne oleje np. ze słodkich migdałów czy awokado! To tyle na początek. Przechodzę teraz do podzielania się z Wami opinią na temat tego oto ´´eliksiru ´´, który prezentuje się elegancko, bo zamknięto go w szklanej butelce, a nie w plastiku.

Pierwsze spojrzenie na skład mówi jednak wszystko : alkohol denaturowany ( po co? ) i silikony, czyli za fajnie nie jest. W ogóle skąd pomysł, że ten olejek może zregenerować włosy?! Niby jak ma to zrobić skoro wszystkie cenne olejki są na ostatnich miejscach na liście, czyli jest ich śladowa ilość! Nie ma co wierzyć w takie zapewnienia... Zapach kosmetyku jest jakby lekko słodki, choć subtelny ale czuć delikatną alkoholową nutę.

Działanie jest takie, jakie się spodziewałam, czyli nikłe. Moje włosy nie znoszą silikonów w nadmiernej dawce i reaguja na to przetłuszczeniem aczkolwiek ten olejek nie obciąża mi czupryny, choć nakładam go od połowy długości ( szczególnie też na końcówki) zaraz po umyciu. Cóż, nie obserwuje nic ponad bardzo lekkie wygładzenie i to wszystko. Fryzura i tak mi sie puszy szczególnie po zdjęciu czapki i ten kosmetyk na to nie pomaga. Nie robi u mnie praktycznie nic. Nie nawilża też włosów, ale też ich nie wysusza. Jest dla nich całkowicie obojętny.

Wiem, że są miłośniczki takich olejków i chyba tylko im mogę ten produkt polecić. Ja swoje opakowanie skończę, bo jednak specyfik krzywdy nie robi, ale sama napewno nie kupiłabym go ponownie.

Ocena : 2 / 5

Cena: 100 / ok. 45zł

Dostępność : online, w sklepach fryzjerskich i salonach


Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Alcohol Denat, Parfum, Tocopheryl Acetate, Amyl Cinnamal, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Argania Spinosa Kernel Oil, Geraniol, Aqua, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Camellia Oleifera Seed Oil, Limonene 


Słyszałyście o tym olejku ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz