piątek, 10 kwietnia 2015

Eveline Cosmetics - SPA! Professional – Argan & Vanilla – balsam z peelingiem pod prysznic







Nie wiem ile jeszcze takich balsamów pod prysznic wypuści na rynek marka Eveline, ale nie widzę w tym sensu. Miałam kilka i każdy z nich był beznadziejny. W tym wypadku jest tak samo. Dla mnie to produkt typu zużyć, zapomnieć i nigdy nie wrócić.





Balsam ma barwę żółtą i wyraźnie widać w niej brązowe drobinki co dało mi nadzieję, że może będzie to mocny peeling, bo takie tylko preferuję. Tak nie jest. Nakładamy go oczywiście już po umyciu się żelem lub mydłem. Produkt  w ogóle się nie pieni. Trzeba go trzymać na skórze ok. 3 minuty co jest jak dla mnie mocno irytujące, bo nie da się tego wykonać bez zakręcenia wody, bo inaczej balsam się zmyje. Jednak udała mi się ta sztuka, choć nie mam się z czego cieszyć, bo ów balsam w ogóle nie wywiązuje się ani z roli balsamu ani peelingu. To niby 2w1, a nie robi kompletnie nic!

Efekt peelingu jest za słaby dla mnie, prawie w ogóle nic nie czuję, choć trochę te drobinki czuć. Druga sprawa to zupełny brak nawilżenia i wygładzenia. Moja skóra jest dokładnie taka sama w dotyku jak po umyciu samym żelem i potem i tak muszę ją czymś nasmarować, więc ten balsam w niczym mi życia nie ułatwia. Wprawdzie moja skóra nie jest wyuszona na wiór, ale w żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, aby ten balsam ją nawilżał. Jako peeling i balsam to kompletna pomyłka!

No i na koniec zapach. Nie wiem czy producent nie czuje tego, że kosmetyki z tej serii śmierdzą ordynarnie chemią, bo z wanilią to nie ma nic wspólnego! Ja w każdym razie nie mogę tej woni znieść,a  jakby ktoś chciał jeszcze potem użyć balsamu lub masła z tej serii to chyba zwariuje. Ten zapach jest wprost okropny i dobrze tylko, że nie tak agresywny jak balsam z tej linii. 

W składzie mamy cuda typu : Boost Nutrice ProComplex, ekstrakt z miodu, wanilii, urea, kwas hialuronowy, masło shea, ekstrakt z dzikiej róży, cytryny, lukrecji, olej arganowy, ekstrakt z kakaowca, olej ze słodkich migdałów, sojowy, ekstrakt z aloesu i witaminę E. Marna to pociecha, bo działania tych składników w ogóle na skórze nie czuć. Dobrze chciaż, że nie dodano wszechobecnej parafiny...


Zbędny kosmetyk. Szkoda pieniędzy na coś co nic nie robi, a tylko zajmuje miejsce w łazience.


Ocena : 1 / 5

Cena: 200ml / ok. 15zł

Dostępność : Rossmann

Skład : Aqua, Glycerin, Polyethylene, Parfum, Cetyl Alcohol, Caprylic / Capric Triglyceride, Urea, Glycine Soja Oil, Sodium Polyacrylate, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amugdalus Dulcis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Dimethicone, Hyaluronic Acid, Ceteareth-20, Propylene Glycol, Betaine, Juglans Regia Shell Powder, Citrus Lemon Fruit Extract, Mel Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Theobroma Cacao Extract, Tocopheryl Acetate, , Rosa Canina Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, DMDM Hydantoin, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, CI 16255:1 , Lilial, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol





A Wy co sądzicie o tym produkcie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz