poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Thierry Mugler - Alien Aqua Chic









Kolejny flankier klasycznego Aliena, który posiadam i też utwierdził mnie w przekonaniu, że pierwowzór nie jest dla mnie i pewnie nigdy nie stanie na mojej półce. Aqua Chic natomiast to poprostu dobrze wykonany zapach, w którym wyczuwam echa Obcego, ale różni się on od niego tym, że zamiast jaśminu dodano tu frezje i werbenę,a  końcówka to ciepłe, przytulne nuty drzewne.


Frezja z werbeną sprawiają, że zapach jest lekki, świetlisty, a pod koniec kiedy nadchodzi bursztyn i nuty drzewne staje się delikatnym orientem. Uważam, że jest to kompozycja uniwersalna, bo ja noszę ją zarówno w ciepłe pory roku jak i jesienią i właśnie kiedy jest chłodno zapach staje się otulający, a latem nie jest zbyt mocny nawet w upał. Niby jest prosty, bo i składników niewiele, ale jak widać czasem prostota też wystarcza, bo zapach jest bardzo dobrze odbierany przez otoczenie i moim zdaniem bardziej noszalny niż klasyk, który na mnie pachnie tanim,  kwiatowym odświeżaczem powietrza.

Flakonik oczywiście piękny jak to u Muglera, a na dodatek w moim ulubionym kolorze :) Co z projekcją i trwałością ? Bez zarzutu - ok. 8 godz.


Jeśl chcecie delikatniejszej wersji Obcego lub szukacie zapachu na teraz to koniecznie sięgnijcie po Aqua Chic. Nie zawiedziecie się!


Nuty zapachowe :

nuty głowy: imbir, werbena cytrynowa

nuty serca : frezja

nuty bazy : nuty drzewne, bursztyn


Ocena : 5 / 5

Cena: za moje 60ml zapaciłam 140zł

Dostępność : perfumerie online


Znacie tę wersję Aliena?

4 komentarze:

  1. a to nie jest wersja 2013? ona ma inne nuty http://www.fragrantica.pl/perfumy/Thierry-Mugler/Alien-Aqua-Chic-2013-17654.html
    Ta z werbena jest chyba w brokatowym,rózowym flakonie - wiem, bo sama na nią poluje, a wszedzie maja teraz tylko te niebieskie, które pachną zupelnie inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak teraz porównałam te flakony 2013 i 2012 i wydawałoby się, że moja to 2012, nuty też nijak mi nie pasują do 2013. Sama już nie wiem. Kupowałam jako wersja 2012, czyję wyraźnie frezje i żadnych cytrusów. Dziwna sprawa.

      Usuń
  3. Hmm, no nie wiem, zawsze widziałam 2012 tylko w tym opakowaniu z brokatem ;) a w 2013 właśnie w ogóle nie czułam frezji, na którą tak liczyłam...

    OdpowiedzUsuń