wtorek, 2 czerwca 2015

Zużycia miesiąca - maj 2015



Cieszę się, że w tym miesiącu tak dużo udało mi się zużyć, choć tym razem przeważały produkty z których byłam zadowolona. Musze jeszcze dodać, że kolejna notka z ubytkami nie pojawi się w przyszłym miesiącu, bo za parę tygodni wyjeżdżam i posty nie będą się tak regularnie pojawiać, choć będę się starała:)


Oto co wydenkowałam w maju:






1. Global Cosmed - Bobini - płyn do kąpieli z mleczkiem bawełnianym Colowe Bąbelki

Płyny Bobini uwielbia mój starszy synek za to, że robią dużą i trwałą, miękką piankę. Zapach schodzi na dalszy plan i jemu akurat jest to obojętnie czy kupię truskawkowy czy właśnie o zapachu Coli ( smaku i zapachu prawdziwej Coli nie zna) największą frajdą są właśnie bąbelki:) Płyn jest prawie przezroczysty, niezbyt gęsty i pachnie delikatnie dokładnie tak jak ten popularny napój z tym, że nie czuć go potem na skórze, jedynie w trakcie kąpieli. Dla mnie to plus. Pianka jest naprawdę fajna i trzyma się dobrych kilka minut. Co więcej płyn nie wysusza ani nie podrażnia skóry, ale mój synek od urodzenia ma skórę normalną i bezproblemową.  Minus za dodatek SLS i ogólnie skład mógłby być bardziej przyjazny dla maluchów i za to tylko odejmę całą notę w ocenie. Tak czy inaczej będę ten płyn kupowała tak długo, jak mój synek będzie o to prosił :).

Ocena : 4 / 5

Cena: 750ml / ok. 10zł

Dostępność : supermarkety i Rossmann


2. Pollena Ostrzeszów - Biały Jeleń - Hipoalergiczny żel do higieny intymnej - Kora Dębu

Jeden z najlepszych żeli do higieny intymnej jakiego używałam. Stosowałam go przez całą ciążę, w czasie połogu i trochę po nim używając dwa, trzy razy dziennie, bo taki był wydajny. To w zasadzie nie jest żel, a dość rzadki lekko pomarańczowy płyn o delikatny, nienachalnym zapachu. Pieni się wystarczająco, by dokładnie się umyć dlatego naprawdę nie trzeba go nalewać dużo. Ani razu mnie nie podrażnił, a co więcej łagodził małe podrażnienia jakie czasem przydażają się w trakcie ciąży co tym bardziej mnie zdziwiło,iż płyn Ziaji z kwasem mlekowym tylko je wzmacniał i powodował pieczenie. Odświeża na długo co jest ważne i na codzień,a  szczególnie w czasie menstruacji i połogu. Polecam i sama kupię inne płyny Biały Jeleń!

Ocena : 5 + / 5

Cena : 500ml / ok. 8zł

Dostępność : np. w Rossmanie


3. Eveline Cosmetica - Ecoline- ultranawilżający krem na dzień

TU go pokazywałam i aż dziw, że miałam go tak długo, ale bez obaw data ważności była ok :) Niestety odejmę mu aż dwie gwiazdki. Pod koniec straszliwie natłuszczał mi twarz, był ciężki, lepki i zapychał pory. Nie mam pojęcia dlaczego, bo moja cera się nie zmieniła. Nigdy więcej!

Ocena : 2 - / 5


4. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Pharmaceris - Puri-Optic- delikatny płyn do demakijażu oczu


Pokazywany TU

Używałam go na zmianę z innymi dlatego dość długo to trwało zanim opakowanie się skończyło, no i data ważności niebezpiecznie się zbliżała, ale udało się go wykończyć. Ocenę podtrzymuję: to dobry płyn.


5. Yves Rocher - Jardins du Monde - żel pod prysznic Pomarańcza z Florydy

Wolę kremowe żele pod prysznic Yves Rocher, bo te zwykłe mają jak dla mnie słabe zapachy i z tym właśnie tak było. On nie pachnie pomarańczami,a oranżadą w proszku lub Fantą. Średnio mi się to podobało i chciałam jak najszybciej go zużyć co przy zaledwie 200ml opakowaniu nie trwało długo. bo żel starczył dokładnie na miesiąc. Żel jest średnio gęsty, ma pomarańczową barwę i dość mocno się pieni. Dobrze myje, ale balsam po nim jest konieczny, bo nie nawilża, choć też nie wysusza. Kompletny przeciętniak i więcej go nie kupię.

Ocena : 3 / 5

Cena: 200ml / kupiony w promocji za 1,90 €

Dostępność : YR


6. Yves Rocher - Les Plaisirs Nature - Yellow Peach -  brzoskwiniowy peeling do ciała

Mój drugi po waniliowym peeling z serii Les Plaisirs Nature i podtrzymuję swoją wcześniejszą opinię z zaznaczeniem, że więcej już ich nie kupię, bo nie warto. Te peelingi są za słabe, a przynajmniej dla mnie, bo ja chcę mocnego zdzierania i aksamitnej gładkiej skóry, a ten peeling tego nie daje. Jest on kremowy z zatopionymi drobinkami z pestek brzoskwini i zapach jest tu najwiekszym atutem. Jest pysznie nektarynkowy ( nie brzoskwiniowy!) szkoda tylko, że nie zostaje na skórze! Peeling pieni się w czasie mycia co mi przeszkadza, bo w końcu to nie miał być żel pod prysznic! Poza tym coś tam wygładza, pewnie i usuwa martwy naskórek, ale dla amatorek porządnych zdzieraków nie będzie to satysfakcjonujące. Poza tym to opakowanie jest denerwujące, bo kilka razy przy otwieraniu zdarłam sobie lakier z paznokcia :/ Zostawię je jednak , bo mi się przyda do przechowywania domowego peelingu cukrowego. Szczerze mówiąc raczej nie polecam tego produktu. Za tę cenę można wybrać coś lepszego.

Ocena : 3 / 5

Cena: 200ml / ok. 15,90€

Dostępność : YR


7. Coswell - Blanx Med- pasta do wrażliwych zębów

Jedno z moich największych rozczarowań kosmetycznych tego roku to właśnie ta pasta. Polecana na wielu forach jako doskonałe remedium na wrażliwe zęby okazała się poprostu beznadziejna i żałuję, że wydałam na nią 25zł, bo za tę samą cenę miałabym którąś z rewelacyjnych past marki ROCS. Walczę z nadwrażliwością już jakieś 2 lata prawie nic mi nie pomaga,a  tutejsi dentyści zalecają na to tylko mycie zębów popularnymi pastami na nadwrażliwość dostępnymi w marketach co sprawia, że mój problem się jeszcze pogarsza, bo takie pasty są dla mnie zbyt agresywne :/ Tę pastę kupiłam po wielu rekomendacjach i okazało się, że na mnie w ogóle nie działa. Problem jaki był taki jest, nie zmalał nawet o 1 %. Co więcej pasta w żadnych wypadku nie łągodziła bólu jaki towarzyszy nadwrażliwości. Krótko mówiąc nie zrobiła kompletnie nic.

Pasta jest zamknięta w tubie z pompką typu air-less, naciskamy przycisk i dozuje się tyle produktu ile potrzeba. Konsystencja jest gęsta, biała o mocnym miętowym zapachu, choć w smaku ta mięta wcale nie jest intensywna. Pasta pieni się tak jak inne, ani za mocno ani za słabo tylko, że odświeża przeciętnie. Po godzinie mam wrażenie, że nie umyłam zębów. Myć myje i to wszystko. W mojej ocenie kompletnie nie warta swojej ceny, ale wierzę, że innym może pomóc.


Ocena : 1 / 5

Cena: 75ml / ok. 25zł

Dostępność : apteki i online


8. Eveline Cosmetics - Hydra Expert - krem nawilżający +35

TU podtrzymuję swoją ocenę. To godny polecenia krem przede wszystkim nawilżający i nie ma co się tu sugerować, że jest niby dla pań w wieku +35. Młodszym krzywdy nie zrobi,a  szczególnie cera sucha i normalna będą zadowolone. Ja stosowałam go tylko na noc, bo na dzień był dla mnie trochę za tłusty.


9. Eveline Cosmetics - Argan Oil + macadamia - ujędrniający suchy olejek do ciała z olejkiem makadamia

Nie wiem jak to jest, że kosmetyki do twarzy Eveline są dla mnie dobre lub bardzo dobre,a  te do ciała to przeważnie straszne niewypały. Przykładem będzie ten suchy olejek. Wystarczy jedno słowo by go opisać : masakra! Mogliście o nim przeczytać w notce TU .   Wcześniej dałam mu trójkę, bo chyba za krótko go używałam, ale po ponad połowie opakowania ( resztę musiałam wylać!)  jestem już pewna, że nie polecę go absolutnie nikomu.  Stosowałam go tylko na skórę biustu i brzucha i olejek bardzo mi te części ciała wysuszył. Skóra na brzuchu swędziała z przesuszenia,a  na biuście była czerwona i nabawiłam się wysypki! Im więcej tego olejku nakładałam, im częściej po niego sięgałam tym skóra wyglądała gorzej. W końcu nie wytrzymałam i wylałam pół opakowania i to z wielką ulgą po czym szybko sięgnęłam po ukochany olejek Alterra. Ten suchy olejek Eveline to poprostu ohyda. Trzymajcie się z daleka!

Ocena : 0 / 5


10. Isana -Med-krem do rąk z 5% Urea

Lubię ten krem, choć jest strasznie gęsty i tłusty, ale perfekcyjnie się sprawdza w zimie kiedy nawet w rękawiczkach moje dłonie są podrażnione i mega wysuszone. Krem ma dziwny, trudny do sprecyzowania zapach ( czytałam, że wielu kojarzy się on z czarną  herbatą, mnie raczej nie) , który nie jest uciążliwy. Kosmetyk mocno nawilża, wygłądza i natłuszcza dłonie,ale trzeba mieć umiar w nakładaniu, bo jeśli przesadzimy to będzie się wchłaniał i pół godziny ( mnie sie to zdażyło). Warto go mieć jeśli borykacie się z problematyczną skórą rąk, choć do stóp też świetnie się nadaje. Sprawdziłam!

Ocena  : 4+ / 5

Cena : 100ml / ok. 6zł

Dostępność : Rossmann


11. Alterra- olejek do ciała Limonka i Oliwki

Cudo, cudo cudo! Kocham olejki Alterry, bo nic tak dobrze nie nawilża skóry biustu i brzucha. Pisałam już wcześniej o olejku Migdały- Papaja, a ten limonkowo- oliwkowy jest tak samo rewelacyjny. Ma konsystencję typową dla olejków, lekko zielonkawy odcień i obłędnie limonkowo pachnie, nie ma w tym żadnej chemii! Nigdy z tych olejków nie zrezygnuję i jeśli jeszcze ich nie znacie to lećcie do Rossmana i przekonajcie się jakie są genialne :).

Ocena : 6 / 5

Cena: 100ml / ok. 18zł

Dostępność : Rossmann


Znacie któryś z tych produktów?


2 komentarze: