czwartek, 9 lipca 2015

Miss Sporty - Studio Lash Miaoww Look Maskara - tusz wydłużający i pogrubiający do rzęs





Z kosmetykami Miss Sporty mam tak, że poprostu mi nie odpowiadają, a przynajmniej oprócz lakierów do paznokci nie natrafiłam na produkt tej marki, który by mi w pełni odpowiadał. Najgorsze jednak są tusze. Rzadkie jak woda, brudzą powieki, rozmazują się i prawie nic z rzęsami nie robią. Wiem,że pewnie mają one swoje zwolenniczki, ale ja będę się od nich trzymała z daleka co nie jest takie trudne, bo nowa kocia maskara znów okazała się porażką na całej linii!

To miał być tusz nadający zalotne, kocie spojrzenie i nic z tego nie wyszło...

Opakowanie: dla mnie tandetne, powleczone zwykłą naklejką. Wygląda jak z bazaru albo ze sklepu ´´wszystko po 5zł ´´


Szczoteczka: niby poręczna, bo używanie jej nie przysparza trudności, jest plastikowa i z jednej strony wygięta. Jednak jak takich nie lubię, więc to kolejny minus.




Konsystencja:dobrze, że nie jest tak wodnista jak w innych tuszach tej marki i nie brudzi w czasie malowania, ale i tak trzeba odczekać zanim nałoży się kolejne warstwy, bo inaczej tusz skleja rzęsy. Jeden podstawowy plus to to, że ich nie usztywnia nawet po kilku warstwach.

Działanie: podstawową rolą tej maskary jest wydłużenie i pogrubienie, czyli dokładnie to czego wymagam. Rozśmieszyło mnie  to, że producent podaje, że tusz ten ma maksymalnie wydłużać o 44%  i pogrubiaż aż 11 krotnie. Jak to sprawdzić? Nie wiem, ale tak czy inaczej takiego efektu w ogóle nie ma. Zresztą spójrzcie na zdjęcie poniżej i przekonacie sie, że ten tusz prawie nic nie robi!



Wydłużenie jest bardzo słabe, a co najgorsze tusz robi mi z rzęs cienkie patyki i jest to widoczne szczególnie z bliska! Pogrubienia nie odnotowałam. Faktem jest, że nie mogę pochwalić się naturalnie długimi rzęsami (choć krótkie też nie są), nie są one też jakoś wybitnie gęste dlatego wręcz żądam od wszystkich tuszów, aby perfekcyjnie podkreśliły spojrzenie, maksymalnie wydłużając i pogrubiając oraz dając wrażenie tzw. sztucznych rzęs, ale bez wrażenia, że musiałam użyć na to pół opakowania tuszu:). Z tym ´´kocim´´ tuszem takiego looku nie da się uzyskać, no chyba, że macie naprawdę zjawiskowe rzęsy i chcecie je tylko delikatnie podreślić i przyczernić albo zależy Wam na bardzo naturalnym wykończeniu.

Nie umiałam uzyskać satysfakcjonujacego mnie efektu nawet po 4 warstwach (tyle jest na zdjęciu powyżej), a w dodatku zostałam zapytana dlaczego dziś nie umalowałam rzęs kiedy ja przecież siegnęłam po Miaoww Look Mascara i męczyłam się z nią dobre 15min! To chyba mówi samo za siebie...

Nie jest też trwały. W czasie obecnych upałów odbija się na górnych powiekach i kruszy się, ale nie rozmazuje. Bardzo łatwo go zmyć każdym płynem do demakijażu.



Podsumowując: powiedziałabym: darujcie sobie, bo nie warto na niego wydawać nawet tych paru groszy, ale myślę, że komuś może jednak ten tusz się spodobać, więc przekonajcie się same :) Ja pasuję i wyrzucam go, bo nie chcę czegoś takiego używać.


Ocena : 2 - / 5

Cena: 8ml / nie wiem, dostałam

Dostępność: Rossman, w szafach Miss Sporty


A co Wy sądzicie o tym tuszu?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz