wtorek, 18 sierpnia 2015

Oceanic - AA Sun - ochrona przeciwsłoneczna w sprayu SPF 30





W ubiegłe lato używałam kremu do twarzy z tej serii i wtedy go chwaliłam, ale byłam wtedy w ciąży i moja cera inaczej reagowała, miała inne wymagania. Dziś już bym po niego nie sięgnęła. Kolejnym specyfikiem z linii AA Sun jest ten spray ochronny dostępny także jako SPF 50, choć 30tka też mi pasuje, byle nie mniej. Nie wiem czy rzeczywiście wolę spraye niż zwykle mleczka do opalania. Dla mnie forma produktu nie ma znaczenia najważniejsze, że działa i rzeczywiście chroni. Ten spray spełnia swą funkcję, ale ma jedną dla mnie dużą wadę, która sprawia, że nie ma mowy, abym chciała go mieć u siebie ponownie...

Opakowanie: puszka jak w dezodorancie, zaopatrzona w taki sam spray. Działa bez zarzutu, choć z jest nieporęczna z powodu tego, że wbrew temu co mówi producent spray jest tłustawy i chcąc nałożyć więcej tłuścimy butelkę, która wyślizguje się z rąk, są też wtedy problemy z naciśnięciem sprayu. Minus za to!


Zapach i Konsystencja: jest to bezbarwny spray o alkoholowym aromacie,który trochę mi przeszkadza, ale nie jest jakoś bardzo intensywny. Niemniej producent powinien jakoś go zakamuflować np. dodaniem jakieś tropikalnej nuty zapachowej.

Działanie: nie mogę się przyczepić do działania, bo spray użyty tak jak nalezy tj. ok. 20 min przed wyjściem na całe ciało ( oprócz twarzy i osłoniętych części ciała) ochrania mnie przed promieniowaniem, skóra nie jest czerwona, podrażniona,a tak reaguje jeśli bym jej nie posmarowała i wyszła na słońce. Zaznaczam jednak, że nie opalam się i ze sprayu używamw mieście.

Jednak nie zgodzę się z producentem, bo na skórze jest wyczuwalna tłustawa warstwa i czuć, że coś nałożyliśmy. Radzę też poczekać z ubraniem się zaraz po aplikacji, bo mnie spray raz pobrudził sukienkę i pozostała na niej  plama, która zniknęła po praniu. Tak czy inaczej jako ochronny spray na słońce jest bez zarzutu, a o ten wyczuwalny film nie będę się czepiać, bo nie znam kremu z filtrem do ciała, który by nie był lepki i skóra po nim nie sprawiała wrażenia wysmarowania się kostką masła.

Nie wybaczę jednak dodatku szkodliwego Benzophenone-3 na wysokiej pozycji!! Nie toleruję tego składnika i chciałabym,aby producent go wyeliminował, bo to totalnie zniechęca mnie do dalszego użytku tego skądinąd dobrego produktu.

Podsumowując: gdyby nie dodatek Benzophenone-3 poleciłabym ów kosmetyk z pełnym przekonaniem, a tak nie mogę, bo na rynku da się znaleźć specyfik do opalania bez tego świństwa.
Wydaje mi się też, że na opakowaniu powinna widnieć informacja, że spray tę substancję zawiera.


Ocena: byłoby 5- , a tak obniżam na 4 / 5

Cena: 150ml / ok. 30zł

Dostępność: m.in Rossmann


Sklad:Alcohol Denat, Homosalatr, Benzophenone-3, C12-15 Alkyl Benzoate,  Ethylhexyl Salicylatem Diethylhexyl 2,6-Naphthalate, Aqua, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Acrylates / Octylacrylamide, Copolymer, Cyclopentasiloxane, Parfum, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal



Znacie kosmetyki z tej serii?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz