poniedziałek, 7 września 2015

Aussie -Miracle Hairspray-Shine+Hold-lakier do włosów







Lakier do włosów jest jednym z kosmetyków, których nie znoszę i nic mnie nie zmusi, aby je kupić, a że mam kilka na półce to tylko dlatego,że je dostałam, choć i tak ich nie używam i muszę w końcu je wyrzucić. Dziś znów będzie o Aussie, bo ta marka po raz kolejny mi podpadła. Nie wiem czy mam takiego pecha, czy te produkty są rzeczywiście tak fatalne, wręcz nie do użytku? W każdym razie kiedy ten lakier dostałam w swoje ręce wiedziałam, że będzie źle i tak jest. To nie lakier. To poprostu bubel!


Opakowanie: duże, z designem typowym dla marki. Dla mnie nic specjalnego, ale liczy się tylko zawartość.

Zapach i Konsystencja: nad konsystencją nie ma co się rozwodzić. Wiadomo jaka jest. Plus, że spray działa bez zarzutu i nie działa jak sikawka, a psika odpowiednim strumieniem. Natomiast zapach jest niezbyt fajny, bo alkoholowy, choć nie wiem co lepsze, bo kiedyś miałam lakier ( różowy Got2be), który pachniał tak słodko i tak intensywnie, że zagłuszał moje perfumy i od tego aromatu bolała głowa. Tu mimo tego, że alkohol czuć ( jak ma być inaczej skoro skład mówi sam za siebie?!) to i tak wolę to niż jakieś sztuczne perfumowane aromaty.

Działanie: lakieru użyłam po zrobieniu loków na dość ważną, rodzinną uroczystość. Dzień był ciepły, zero wilgoci w powietrzu,zero wiatru czy deszczu. Żadnych tańców czy tym podobnych rzeczy. Poprostu normalne rodzinne spotkanie przy stole. Niestety ułożone loki ( za pomocą urządzenia Babyliss do loków) przetrwały dosłownie 2 godziny, bo potem zaczęły sie wyraźnie prostować i puszyć, a przecież spryskałam je dokładnie Miracle Hairspray! . Całą fryzurę szlag trafił.

Druga sprawa, to to, że mimo, iż pryskałam z odpowiedniej odległości i nie przesadzałam to lakier rozłożył się nierównomiernie tj. u nasady było go zdecydowanie więcej i tam włosy były też posklejane i nieprzyjemne w dotyku, a po niedługim czasie włosy wyglądały na przetłuszczone i to co zostało z pięknych loków smętnie wisiało... Miałam w swoim życiu wiele lakierów, ale żaden tak się nie zachowywał. Ten w ogóle nie utrwala, jest zwykłą obciążająco-sklejającą mgiełką.

Co tu dużo mówić. Produkt ani trochę nie spełnia swojej funkcji, bo nawet obiecywanego nabłyszczenia nie zauważyłam. Więcej prób nie będzie i najchętnie wyrzuciłabym go do kosza,bo tam jest jego miejsce, ale moja Mama wyraziła chęć używania go w pracy, więc powędruje w jej ręce. Ze swojej strony nie polecam i jestem mocno zdegustowana tak beznadziejnym kosmetykiem.


Ocena: 1 / 5

Cena: 250ml / ok. 20zł

Dostępność: Rossmann


A jakie Wy macie doświadczenia z tym lakierem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz