piątek, 11 września 2015

Calvin Klein-Eternity








Poznany dwa lata temu. Przypadkowo. Sięgnęłam po klasyczny flakonik z zieloną zawartością i przepadłam... Czym prędzej chciałam kupić, na już na szybko, na zbliżającą się wiosnę. Nie kupiłam. Zapomniałam. Niedawno jednak przypominałam sobie i sprezentowałam Mamie. Oczywiście chciałam też trochę go ponosić, bo to wiosna i moc kwiatów zamknięta we flakonie, a kolor płynu idealnie odzwierciedla to co czujemy. I stało się coś dziwnego. Eternity już przestało mnie czarować. Zobojętniałam, a flakon zostawiłam Mamie i już nawet na niego nie patrzę...


To bardzo znany zapach, więc mniemam, że większość z Was z pewnością go zna. Ponoć dla wielu jest ( jak ja nie znoszę tego słowa!) tfu tfu '' babciny''.  Niektórzy narzekają, że dusi i czują w nim dziwne metaliczne nuty. Słowem Eternity wywołuje mieszane emocje, ale zauważyłam, że nie podoba się on osobą młodszym, nastolatką i również uważam, że raczej do nich nie pasuje. Ten zapach potrzebuje zrozumienia. Mnie bardzo przypomina Sun Moon Stars Lagerfelda i nic dziwnego, bo obie kompozycje stworzyła Sofia Grojsmann i czuć to bardzo wyraźnie. Oba zapachy mają charakterystyczną lekką metaliczność, o której wspomiałam wyżej. Myślę, że to za sprawą goździka bohatera obu kompozycji. Tu również ów goździk rządzi, ale nie sam.

Eternity to zapach małej kwiaciarni, gdzie miła pani kwiaciarka trzyma kwiaty wszędzie dookoła, a jest ich tak dużo,że powietrze jest aż duszne od ich aromatu. Konwalie, goździki, lilie, narcyzy.  Przechadzając się dotykamy ich płatków i zbliżamy nos do kielichów wybierając, które z nich najbardziej pasowałyby na bukiet dla mamy. Pani uśmiecha się i zagaduje, radzi, jakie z nich najlepiej nadają się na kwiatowy podarunek. W końcu godzimy się z jej sugestią i po chwili pani znika na zapleczu , a my słyszymy rozwijaną folię, nożyczki tnące ozdobną tasiemkę oraz jej miękki głos wyśpiewujący pod nosem jakąś znaną nam ze słyszenia radiową piosenkę. Pani wraca i z tym samym ciepłym uśmiechem podaje nam przygotowany bukiet. Jest piękny!  To konowalie, goździki, lilie, kilka narcyzów. Mama będzie zachwycona!




Odurzająca woń kwiecia jest wyjątkowo mocna, ogoniasta i nie daje o sobie zapomnieć przez cały dzień i żałuję, że to było tylko krótkie spotkanie. Nie sądzę, aby nasze drogi jeszcze się połączyły. Choć może za jakiś czas zmienię zdanie?



Nuty zapachowe:

nuty głowy:cytrusy, nuty zielone, mandarynka, frezja,szałwia

nuty serca: lilia, fiołek, goździk, jaśmin, aksamitka, konwalia, róża, narcyz

nuty bazy: drzewo sandałowe, bursztyn, paczula, piżmo, heliotrop


Ocena: 4 - / 5

Cena: 100ml ok. 100zł

Dostępność: online i stacjonarnie



Ps. Reklama z Christy Turlington i jej mężem Edem Burnsem kompetnie mi do tego zapachu nie pasuje, bo dla mnie Eternity to nie jest zapach zmysłowy, seksowny, cielesny.



 A jak Wy odbieracie Eternity?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz