środa, 30 września 2015

Zużycia miesiąca-wrzesień 2015


Kolejne denko i znów nie ma tego za wiele i kolejny raz nic z kolorówki, choć widzę, że dwa tusze już prawie się kończą, więc pewnie wydenkuję je do przyszłego miesiąca. Póki co oto moje wrześniowe zużycia:





1. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris-Pharmaceris Baby- bezpieczny krem ochronny do ciała i twarzy SPF 50

Możecie poczytać o nim TU

Oceny nie zmieniam, ale jednak już go nie kupię. Wolę filtr Musteli.


2. Le Petit Marseillias - kremowy żel pod prysznic i do kąpieli Morela i Orzech Laskowy

Bardzo dobry żel ( a w zasadzie kremowa emulsja, bo taką ma konsytencję) o pięknym słodkim aromacie moreli, który przypomina mi dżem z tych owoców. Natomiast nie wiem o co chodzi z tym orzechem laskowym, bo jego obecności nie stwierdziłam. Aromat moreli jest mocny i nawet po prysznicu dobrze go czuć na skórze i w łazience. Poza tym żel świetnie się pieni, nie wysusza skóry i poprostu dobrze myje. Jedyną wadą jest okropnie nieporęczne opakowanie, bo powinno mieć pompkę lub inną zatyczkę! Żel leje się po butelce w trakcie aplikacji, więc musiałam go przelać do innego opakowania.  Z chęcią wypróbuję inne żele do mycia Małego Marsylijczyka!


Ocena: 5 - / 5

Cena:650ml / ok. 15zł

Dostępność: np. w Rossmanie


3. Oceanic - AA - Sun- ochrona przeciwsłoneczna w sprayu SPF 30

Pokazywany TU 

Oceny nie zmieniam, ale nie polecę z pełnym przekonaniem z powodu Benzophenone-3 w składzie i dlatego sama napewno już po ten spray nie sięgnę.


4. Global Cosmed- Bobini Gruszkowe Psoty- szampon, żel i płyn do kąpieli

Mój starszy synek uwielbia pachnące żele do kąpieli i co chwila wybiera sobie inny. Gruszkowe Psoty również mu się spodobały. Jest perłowy, średnio gęsty i bardzo ładnie pachnie oczywiście gruszkowo choć ten aromat jest moim zdaniem słabszy niż inne z tej serii.
Używany był w charakterze płynu do kąpieli i żelu pod prysznic i w obu przypadkach sprawdził się  na piątkę. Nie podrażnia i nie wysusza, mogłam śmiało zrezygnować ze smarowania synka, choć zaznaczam, że ma on skórę normalną i niewrażliwą. Pieni sie bardzo dobrze i tworzy trwałą, pachnąca piankę. Wart polecenia!

Ocena: 5 / 5

Cena: 400ml / ok. 10zł

Dostępność: np. w Rossmanie


5. Dove -Silk Glow - odżywczy żel pod prysznic

Tę dużą butlę dostała moja Mama, więc wszyscy jej używaliśmy. Zwykle kręcę nosem na żele Dove, bo w Finlandii są one dosłownie wszędzie i na każdym kroku, więc jeśli nie ma co wybrać to zawsze jest żel Dove:) Silk Glow używałam po raz pierwszy i uważam, że jest dobry tylko nie zgodzę się z tym jakoby moja skóra miałaby być nawilżona. Nie jest. To poprostu mocno kremowy żel o ciekawym kremowym zapachu. Mocno sie pieni, dobrze myje i powtórzę raz jeszcze: mojej skóry NIE nawilża, bo i tak muszę sie potem czymś posmarować. Niemniej wart wypróbowania, choć dla mnie to jednorazowa przygoda i do niego już nie wrócę.

Ocena: 5 - / 5

Cena: 500ml / w zależności od sklepu

Dostępność: np. w Rossmanie


6. Oceanic - AA- Oil Essence - multi balsam do pielęgnacji ciała do skóry suchej

Balsam w niesamowicie wkurzającym opakowaniu, które jest wykonane ze zbyt twardego plastiku i trzeba zawartośc wytrząsać już od samego początku, a potem trzymać tylko na ´´głowie´´. Nie pomaga w tym też gęsta konsystencja, ale w działanu balsam jest dobry. Nie rewelacyjny, bo do bardzo suchej skóry się nie sprawdzi. W przypadku mojej normalnej, lekko wysuszonej było dobrze. Skóra od razu była gładka, odżywiona i nawilżona na dłużej niż jeden dzień i to uczucie nie znikało po umyciu. Balsam trochę się marze w trakcie aplikacjimi zostawia lekko wyczuwalny film, ale mnie aż tak bardzo to nie przeszkadzało, bo używałam go tylko wieczorem. Fakt, że parafina jest zaraz na początku składu, więc za to duży minus, bo przecież producent chwali się obecnością oleju tsubaki i arganowego, więc dlaczego dodał też zbędną parafinę?!

Balsam ma pachnieć jak kwiat ylang-ylang. Moim zdaniem nie do końca tak jest. Pachnie poprostu kwiatowo i dość nijako. Na całe szczęście ten aromat nie jest bardzo mocny.  Mimo drobnych wad uważam, że to dobry produkt, ale sama już do niego nie wrócę.

Ocena: 4 / 5

Cena: 250ml/  dostałam

Dostępność: dostałam


7. Lierac - Diopticerne - krem rozjaśniający cienie pod oczami

Tę 5ml tubkę dostałam w zestawie z innym kremem Lierac i w zasadzie nie wiem czemu, bo nie mam problemu cieniami. Są, owszem, ale bardzo niewielkie i z łatwością kryje je korektor. Druga sprawa, że dla mnie ten kosmetyk to nie krem, a leciutka emulsja, która nawet dobrze nie nawilża. Ot takie mazidlo do używania nie wiadomo po co. Zużyłam i zapomniałam. W ofercie jest jeszcze wersja z kolorem.

Nie będę oceniać, bo jest to preparat nie dla moich potrzeb, więc nie wiem czy wywiązuje się z głównego zdania.
zęst

8. Babydream - żel do mycia niemowląt

Jeden z moich ulubionych kosmetyków dla maluszków. Świetny skład, super łagodność zarówno przy stosowaniu do mycia ciała jak i włosków. Bezbarwny żel o przyjemnym zapachu bardzo dobrze zmywa też oleje! Warto go mieć!

Ocena: 6 / 5

Cena: 500ml / ok. 10zł

Dostępność: Rossmann


9. Oceanic - AA- Intymna PRO- specjalistyczny płyn do higieny intymnej Fresh

Kosmetyk kupiony przez moją Mamę,więc razem używałyśmy. Nie podoba mi się to, że jest on koloru zielonego, bo nie rozumiem potrzeby koloryzowania takich produktów. Przecież to dodatkowe ryzyku podrażnienia! Mnie jednak nic się nie stało, ale nie jest to produkt wybitny. Poprostu zwykły żel do częstego użytku, którey jednak nie odświeża na długo. Myć myje, nie wysusza i nie podrażnia. Ma delikatny, jakby roślinno- kosmetyczny zapach. Można wypróbować jeśli nie zwracacie uwagi na to, czy płyn do higieny intymnej jest barwiony.

Ocena: 4 - / 5

Cena: 200ml / ok 12zł

Dostępność: np. w Rossmanie


Znacie coś z moich zużyć?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz