piątek, 9 października 2015

Al Rehab - Susan









Bardzo interesują mnie arabskie pachnidła. Są inne od europejskich. Mocniejsze i przede wszystkim znajduję w nim to co szukam, czyli idealnego połączenia oudu z różą, skóry, przypraw. Kupując kilkanaście olejków Al Rehab miała ochotę wziąć także bardzo komplementowaną Susan, ale akurat jej nie było. Dostałam jednak duży flakon z wymianki i chyba jednak wolałabym mniejszą pojemność, łatwiej byłoby mi wtedy go zużyć do końca, bo to nie jest zapach, którym chcę pachnieć codziennie. Muszę mieć na niego humor no i całkowicie odpada jeśli nęka mnie w danym dniu ból głowy-Susan wtedy pokazała, że może nawet przyprawiać o silne mdłości co zwykle mi się nie zdaża.

Czy widząc kolor opakowania nie domyślacie się jak Susan pachnie? Tak jest to dokładnie Amarige, czyli tona tuberozy, gardenii i jaśminu. Mocne uderzenie kwiatów, narkotyzujące, mogące dosłownie zawrócić w głowie. Zdecydowanie kompozycja nie dla każdego i nie na każdą okazję. W moim odczuciu między Susan a Amarige nie ma praktycznie żadnej różnicy, choć ta pierwsza jest na mnie duża trwalsza, bo niestety Amarige po reformie to już niestety nie to samo co kiedyś, ale wciąż to wspaniały, bogaty, kwiatowiec i dziwię się, że kiedyś nie umiałam go docenić.

Jeśli chcecie tańszą alternatywę dla kompozycji Givenchy sięgnijcie po Susan, ale nie do jeansów i t-shirta, a do obcisłej sukienki i karminowej szminki!

Nuty zapachowe:  cytrusy, owoce egzotyczne, kwiaty egzotyczne, wanilia, nuty orientalne 

Ocena: 4+ / 5

Cena: zależna od pojemności

Dostępność : sklepy online


A jak Wam podoba się Susan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz