piątek, 27 listopada 2015

Burberry- Brit Rhythm for Women




Miał być rock, miała byś skórzana kurtka ramoneska ( uwielbiam!), klasyczne smokey eyes ( tak, tak tak!), adrenalina, zadziorność. Śmieję się kiedy to piszę, bo sama dałam się nabrać. Przede wszystkim nazwa Rhytm nijak  tu nie pasuje- Poudre lub Iris jak najbardziej, bo to iście pudrowo irysowy zapach. 

Nie jestem miłośniczką pudrowców, a irys w wielu wypadkach zmienia się na mnie w zapach świeżej marchewki czego nie znoszę. Tu jednak na początku prym wiedzie piżmowe mydełko i przywodzi na myśl zapach świeżo umytej skóry, ale raczej w Białym Jeleniu aniżeli w czymś bardziej wykwintnym. Są i aldehydy, choć raczej nieszkodliwe, nie ma w nich tej wściekłości jaka często się zdaża, bo ja naprawde uciekam jak najdalej od aldehydów i mam do nich wstręt. No i pudrowy irys. To on gra główną rolę, a piżmo i aldehydy tylko asystują jednak również wyraźnie zaznaczają swą obecność. 

Zastanawiam się co ten zapach ma wspólnego z energiczną, pełną dynamiki muzyką na żywo ( taki był zamysł twórców), bo chyba chodziło im o koncert chopinowski, a nie występ Metallici, gdzie i skórzana kurtka i smokey eyes są dużo bardziej na miejscu. Ja muzykę kocham zarówno klasykę jak i mocne brzmienia, ale Rhythm nigdy w życiu nie założyłabym na koncert i to obojętnie jaki. Przy samych testach wynudziłam się niesamowicie i doszłam do wniosku, że to zapach do pudrowej różowej obcisłej sukienki, wysokich beżowych obcasów i białej kurtki. Na randkę, gdzie doskonale znamy swojego partnera i nie chcemy go niczym zaskakiwać, nie zależy nam też, aby go uwieść, bo mamy go już w ´´garści ´´.




 Jednocześnie Rhythm jest pozbawiony energii, brak tu pazura, powera, jest nudno i przewidywalnie, nic za bardzo się nie dzieje.  Czytałam, że dla wielu to zapach mocny, ale na mnie absolutnie nie. Jest łagodny jak biały, puszysty koteczek i niestety nie tak miły. 

Trwałość i projekcja na mnie też siada. Po 3 godzinach wszystko zniknęło, a ja nie miałam ochoty na powtórną aplikację. 

Dla wielbicielek pudrowych zapachów, grzecznych dziewczynek i napewno nie do skórzanej ramoneski i looku jaki prezentuje w reklamie Suki Waterhouse!





Nuty zapachowe:

nuty głowy: lawenda, różowy pieprz, neroli, aldehydy

nuty serca: irys, kwiat pomarańczy, liście jeżyn, Petalia

nuty bazy: wetiweria, piżmo, cedr, nuty drzewne, bób tonka


Ocena: 2 / 5

Cena: 100ml / ok. 130zł

Dostępność: perfumerie online i stacjonarne


A jak Wam się podoba Brit Rhythm?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz