wtorek, 24 listopada 2015

Oceanic-AA-Oil Infusion2-krem na noc regeneracja+sprężystość 40+







Znów krem nie dla mojego przedziału wiekowego, więc jak pewnie się domyślacie sama go nie kupiłam. Z tej serii pokazywałam Wam już krem pod oczy TU 

Używałam także kremu na dzień, ale nie dałam rady kontynuować jego stosowania, bo okazał się straszliwie tłusty i zapchał mi pory, choć okazało się, że bardzo suchej i wrażliwej skóry mojej Mamy był w sam raz. Natomiast wersja nocna to dobry krem, bez fajerwerków i znów powtórzę to co pisałam o kremach dla cer dojrzałych: nie ma tu nic co mogłoby zaszkodzić młodszym osobom, więc śmiało możecie po niego sięgnąć jeśli potrzebujecie nawilżaczo-odżywiacza na noc.


Opakowanie: zwykły szklany słoiczek 50ml

Zapach i Konsystencja: w opakowaniu krem wydaje się gęsty, ma subtelny jakby kwiatowy zapach.




Działanie: spodziewałam się tłustej ´´kołderki´´ na twarzy, bo wersja dzienna była dla mnie mega ciężka i dosłownie czułam tę ciężkość na skórze. W tym wypadku jednak jest inaczej, bo krem jest lżejszy, nie daje zostawia tej uciążliwej warstwy, chociaż i tak czuję, że posmarowałam czymś twarz i ten film wchłania się przez ok. 15min jednocześnie jednak cera się nie błyszczy, nie jest lepka i nie mam wrażenia, że nie ´´oddycha´´ co robił jego dzienny ´´brat´´.




Czuć nawilżenie, które będzie wystarczające dla cery od normalnej po mieszaną , tłustą i suchą, ale podejrzewam, że dla naprawdę wymagającej może być niewystarczające. Trwa ono całą noc, a dodatkowo cera jest odżywiona, rano wygląda na wypoczętą, choć moja akurat jest po tym kremie przetłuszczona, ale mało który krem nocny tego nie robi i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Ważne natomiast, że nie zaobserowałam po nim pogorszenia stanu cery, a odkąd przyjechałam do Polski non stop coś mi wyskakuje i nie mogę dość z czego to jest, bo również stan moich włosów się pogorszył ( obwinam wodę ). Pomimo tego, że krem ma parafinę ( a fe!) w połowie składu  to nic mi się złego nie dzieje , ale zaznaczam, że nakładam ten krem na zmianę z innymi, a pod spód smaruje Skinorenem.

W składzie oczywiście mamy olejek tsubaki, kompleks Hial+, olej arganowy, mikrolipidowy system MLS, który zapewnia spoistość komórek i wspomaga regenerację skóry.

Jak jednak wspomniałam wyżej nie uważam, aby to był krem do zadań specjalnych i bomba przeciwzmarszczkowa. To dość zwykły krem dla każdego przedziału wiekowego dla wszystkich, którzy potrzebują poprostu nawilżyć i odżywić twarz nocą. Cudów nie ma i nie będzie. Ja nie zabiorę go ze sobą do domu, zostawię go Mamie.

Ocena: 4 / 5

Cena: 50ml / dostałam

Dostępność: np. w Rossmanie



Używałyście kosmetyków z z tej serii?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz