poniedziałek, 8 lutego 2016

Essie nr 285 Toggle to the top







Kiedy widzę lakier Essie w kolorze jakie lubię tj. w ciemnym to nie mogę się powtrzymać i najczęściej ląduje on koszyku. I nic to, że czasem mam kilka czerni czy fioletów. Lakierowa mania cały czas u mnie trwa. Ostatnio wpadł mi w oko odcień nr 285 Toggle to the top, czyli ciemna, winna czerwień z brokatem. Fakt- brokatu nie znoszę, ale pomyślałam, że przeciez uwielbiam Essie, więc napewno się nie rozczaruję. Jednak totalnie zachwycona też nie jestem.

Lakier jak już wspomniałam posiada brokat w kolorze srebrnym i czerwonym, który jest jakby wtopiony w lakier i na paznokciach nie pozostawia charakterytycznej chropowatości. Płaski pędzelek i bardzo dobra konsystencja sprawiają, że maluje się nim w zaledwie kilka minut nakładając dwie warstwy do zintensyfikowania koloru aczkolwiek nie ma tu mowy o smugach czy prześwitach. Czas schnęcia również na piątkę.

Jestem jednak nieco zawiedziona efektem końcówym. Owszem lakier prezentuje się ładnie, brokat jest odpowiednio mały i nie razi  tylko, że raczej niczym się ten kolor nie wyróżnia i nie uważam, żeby był on jakiś nadzwyczajny czy bardzo oryginalny. W dodatku zmywanie lakieru było próbą mojej cierpliwości. Wacik rwie się, przykleja do paznokcia i trzeba trochę potrzeć, aby lakier zszedł, a brokat przeniósł się na palce i dłonie i zszedł dopiero po porządnym umyciu rąk.

Trwałość także nie zachwyca, a przecież to Essie! Następnego dnia po pomalowaniu widać już było małe starcia, a kolejnego już wyraźne odpryski. Słabo.

Trochę żałuję, że zdecydowałam się na ten lakier. To już drugi bardzo przeciętny Essiak.


Ocena: 3 / 5

Cena:13.5ml / 16,50zł

Dostępność: TU



A co Wy sądzicie o tym kolorze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz