piątek, 26 lutego 2016

Prada-Candy






Cukierek od Prady. Wychwalany, uwielbiany i rekomendowany jako idealny słodziak dla tych, którzy pragną toffi. Jestem chyba jedną z niewielu osób, która na widok tych perfum ucieka jak najdalej. Nie mogę ich znieść, a jeszcze zanim je poznałam nastawiałam się na ich zakup nawet w ciemno, no bo jak coś tak pysznego może mi się nie spodobać? Okazało się jednak, że to jak Cukierek się na mnie układa jest wprost nie do zniesienia! To kolejny gourmand po Mat Chocolate, który tak srogo mnie rozczarował, a taka miałam nadzieję na coś słodkiego na zimę...

Wiecie pewnie jak pachnie nowy dywan w sklepie. Gumą i tym dziwnym ´´czymś´´ czego nie potrafię określić, a ten aromat wywołuje u mnie mdłości. To teraz wyobraźcie sobie taki dywan leżący w sklepie i ktoś wylewa na niego kilka puszek masy kajmakowej. Coś strasznego! Najgorsze jest to, że ten zapach nie zmienia się w ogóle tylko jeszcze przybiera na sile. Nie czuję żadnego karmelu, piżma ani niczego podobnego, nie jest tu też słodko. Jest dziwnie i bardzo, bardzo nieprzyjemnie wręcz odpychająco.

Pierwsze testy zaliczyłam szorowaniem nadgarstków. Potem coś mnie podkusiło, żeby użyć Candy globalnie i spędziłam 2 godziny ( tyle się na mnie trzymał) ´´pachnąc´´ jak zalany kajmakiem dywan. Nigdy więcej!


Nuty zapachowe:

nuty głowy: piżmo

nuty serca: wanilia, benzoina

nuty bazy: karmel


Ocena : musiałabym  dać 1  tylko za flakon / 5

Cena: 80ml / ok 270zł

Dostępność: perfimerie online i stacjonarne


A jak Wam podoba się Candy?

2 komentarze:

  1. wąchałam w drogerii i byłam zdziwiona, że jest taki okropny, a przy tym taki drogi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wersja L´Eau jest o wiele lepsza. Sprawdź ją!

      Usuń