piątek, 4 marca 2016

Honore des Pres - I Love Les Carottes





Lubicie dosłowne zapachy?  Zapach mokrej trawy po deszczu, ściętego drzewa, a może smoły, nowej skórzanej torebki czy lakierowanego drewna? A co powiecie na marchewkę?  Mimo, że lubię to warzywo to nie wyobrażałam sobie, że możnaby chcieć nim pachnieć, w końcu to taki słodko-ziemisty aromat no i do głowy by mi nie przyszło, że ktoś chciałby stworzyć perfumy o zapachu dojrzałej karotki ( czy Demeter takich przypadkiem nie ma?), a jednak tak jest i niezmiernie mnie to dziwi.

I Love les Carrotes pachnie dokładnie tak jak jest napisane: marchwią. Koszami świeżo zerwanej, oczyszczonej, dojrzałej marchewki z lekką nutą rozgrzebanej ziemi ( to chyba ten irys z paczula). Na początku był szok i sama siebie pytałam co to w ogóle jest i to chyba nie mogą być perfumy?! Aromat jest tak prawdziwy, że już chyba bardziej być nie może i pomimo tego, że w składzie występują też inne składniki to nie czuć tu nic poza główną bohaterką. Myślę, że nawet wielkie miłośniczki tego zdrowego warzywa chyba nie chcą nim pachnieć , kto by w ogóle chciał czuć się jak warzywo:) 100% marchwi w marchwi.

Dla królików, świnek morskich jak najbardziej. Dla ludzi tylko jako ciekawostka zapachowa ;)

Nie mogę ocenić tej kompozycji, bo jako perfumy do noszenia na codzień i od święta kompletnie odpadają, ale jako całość to ciekawa propozycja warta sprawdzenia.

Nuty zapachowe:

nuty głowy: surowa, świeża marchew

nuty serca: słodka pomarańcza, irys, wanilia

nuty bazy: paczula, styraks


Cena: 50ml / ok. 320zł

Dostępność: perfumerie niszowe



A Wy lubicie zapach marchwi? Co sądzicie o I Love les Carottes?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz