poniedziałek, 28 marca 2016

Rusk- Sensories - szampon głęboko oczyszczający do włosów








To nie jest mój pierwszy tego typu szampon. Wcześniej używałam takiego od Paul Mitchell, a chcąc odmiany kupiłam Rusk, choć marka kompletnie nic mi nie mówi. Nie lubię kosmetyków, które są przeciętne i niczym nadzywczajnym się nie charakteryzują. Ten niestety taki jest i po skończeniu butelki kupię inny głęboko oczyszczający szampon, bo muszę go używać raz w tygodniu przed nałożeniem maski.


Opakowanie : butelka z korkiem typu´´ klik´´. Poręczna, choc trochę duża, ale nie sądzę, aby ktoś zabierał taki szampon w podróż.

Zapach i Konsystencja: na początku myślałam,że to butelka jest fioletowa, ale nie. To szampon. Jest właśnie przezroczysto-fioletowy ( na fotce wygląda na całkowicie przezroczysty), średnio gęsty, dobrze się pieni i pachnie wyjątkowo subtelnie miętą, choć trzeba się wwąchać, aby to poczuć.



Działanie: po wcześniej używanym oczyszczającym szamponie czułam, że zmyłam z włosów wszelkie kosmetyki do stylizacji ( kto stosuje takie szampony to wie o czym piszę). Natomiast tu tego uczucia nie ma. Szampon Rusk zachowuje się jak każdy normalny szampon niekoniecznie oczyszczający. Śmiało porównam go do najtańszych litrowych szamponów dostępnych w marketach z tym wyjątkiem,że takie szampony plątały mi włosy, a ten nie. Włosy są poprostu... umyte i nic więcej. Oczywiście tak ma być, ale nie czuję tego głębokiego oczyszczenia jak wcześniej. Równie dobrze mogłabym zastosować inny szampon bez dopisku oczyszczający i efekty byłby taki sam.

Nie wiem co mam o tym myśleć, ale moim zdaniem to nie jest głęboko oczyszczający szampon, a taki do codziennego stosowania, na opakowaniu nie ma nawet wzmianki o tym, by używać go nie częściej niż raz w tygodniu, więc mniemam, że działa bardzo łagodnie. Nie polecam go dla tych z Was, którzy regularnie chodzą na basen lub nakładają duże ilości środków do stylizacji i potrzebują totalnego oczyszczenia włosów. Sięgnijcie wtedy lepiej po których z oczyszczaczy Paul Mitchell.

Na koniec dodam, że szampon nie sprawia, że mogłabym myć włosy rzadziej ( robię to co 2 dni), ale nie taka jest jego rola, chociaż osoby z przetłuszczającą się czupryną naprawdę powinny zainteresować się takimi szamponami. Wszyscy inni też, bo włosy potrzebują takiego detoksu.

Ten szampon  jednak niekoniecznie polecam. Jest zbyt przeciętny. Żałuję, że nie skusiłam się na wersję z olejkiem z drzewa herbacianego tej samej firmy, bo czuję, że byłabym bardziej zadowolona. 

Ocena: 3 - / 5

Cena: 400ml / zapłaciłam 14€

Dostępność : Truskawka



Stosujecie oczyszczające szampony?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz