środa, 2 marca 2016

Zużycia miesiąca - luty 2016



Kolejne zużycia i jak widac udało mi się zdenkować całkiem sporo! Cieszę się też, że opuściły mnie zapachy, których nie używałam.









1. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris- Lirene- miodowy nektar do mycia ciała

Nektar to chyba przesada. To zwykła żółtawa emulsja o irytującym ( dla mnie) aromacie, który na siłę chce pachnieć jak ´´pomarańcza zatopiona w miodzie´´ ( cytat na opakowaniu), ale jest sztuczny. Oprócz tego bez fajerwerków. Kosmetyk pieni się przeciętnie, myje jak należy nie nawilża, ale też drastycznie nie wysusza. Można kupić tylko ze względu na duże opakowanie i jeśli tolerujemy takie pseudo słodkie zapachy.

Ocena: 3 - / 5

Cena: 400ml / dostałam


2. Paul Mitchel - Claryfing Shampoo Two - głęboko oczyszczający szampon

Możecie o nim poczytać  TU

To moja druga butelka tego szamponu i chyba kolejnej nie będzie, bo lubię zmieniać kosmetyki i nie przywiązuję się do nich jeśli nie są naprawdę wyjątkowe. Jednak zdania nie zmieniam, bo to wciąż godny polecenia szampon oczyszczający łagodny nawet do włosów farbowanych.




3. Alterra - masło do ciała Winogrona i Kakao

Przeczytacie o nim TU

Poprostu dobre masło do ciała, choć nie widziałam go już w Rossmannie, czyżby wycofano?


4. Oriflame - Nature Secrets- ochronny krem do rąk Wanilia i Granat

Recenzja TU 

Odejmuję aż dwie gwiazdki, bo krem w ogóle nie nawilża, a wręcz wysuszł mi dłonie. Okropność!











5. Liliputz- szampon i żel pod prysznic

Ten kosmetyk kupiłam dla starszego synka i on od razu polubił jego zapach. Ja mniej, bo jest on owocowy z wyczuwalną ´´męską nutą´´ i to mi w nim nie pasowało. Mógłby być lepszy. Żel ma intensywny niebieski kolor i pieni się dość dobrze. Nie podrażnia, nie wysusza, choć i nie nawilża. Nie myłam nim włosów dziecka, więc nie wiem jak się wtedy spisuje, ale jako do wypróbowania na raz może być. Więcej raczej nie kupię.


Ocena: 3 / 5

Cena: 200ml / ok. 8zł

Dostępność : Rossmann


6. Mustela- Stelatopia- woda micelarna dla niemowląt i dzieci

Poczytacie o niej TU

Zdania nie zmieniam. Gdyby nie ten alkoholowy zapach to kupowałabym ją częściej, a tak po tym opakowaniu spasuję.





7. Schwarzkopf-Osis+-Flatliner-spray do prostowania włosów

Przeczytacie o nim TU

Dość długo zajęło wykończenie mi tego produktu i wiem, że napewno już nigdy do niego nie wrócę. Woda z alkoholem, która nic nie robi.


8. Garnier - Miracle Skin Cream Eyes- krem przeciwzmarszczkowy pod oczy

Pokazywany TU

Odejmuję dwie gwiazdki, bo to fatalny krem.Nie dość, że kompletnie nie nawilża to jeszcze w połowie opakowania zaczął mnie bardzo podrażniać. Za każdym razem aplikacja kończyła się morzem łez jak prz krojeniu cebuli. Musiałam go zmywać micelem i nakładać inny krem. Takim sposobem pół tubki idzie do kosza. Bardzo NIE polecam!






9. Libero-Bubble Bath- płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt

Pokazywałam Wam już inny produkt Libero, marki bardzo popularnej w Finlandii, gdzie jej pieluszki cyz chusteczki są w każdym sklepie. Ten płyn do kąpieli kupiłam z myślą o moim młodszym synku, któy uwielbia pluskać się w wannie, a zauważyłam ostatnio, że ma on trochę bardziej wrażliwą skórę aniżeli Starszy. Opisywany płyn jest bezbarwny i całkowicie bezzapachowy. Tworzy dośc dużą piankę, która pozwala na kilkuminutową kąpiel i nie opada od razu. Poza tym płyn nie wysusza i nie podrażnia skóry. Niestety dużą wadą dla mnie jest bardzo małe opakowanie, które starczyło mi na zaledwie kilka kąpieli. Zdecydowanie butelka powinna mieć pół litra, a nie marne 200 i to sprawia, że raczje już nie kupię tego produktu ponownie mimo, że uśmiecha się do mnie z każdej sklepowej półki.

Ocena: 4 / 5

Cena: 200ml / ok. 5€

Dostępność : w Finlandii w każdym markecie

10. Libero - oliwka do ciała

Tę oliwkę otrzymałam w torbie z wyprawką dla mamy i maluszka w szpitalu po porodzie. Z reguły nie używam oliwek do ciała dla dziecka, wolę balsamy i tę oliwkę wlewałam do wanienki do kąpieli. Sprawdzała się bardzo dobrze. Skóra dziecka była natłuszczona, miękka i gładka,nie trzeba było jej niczym już smarować. Skład jest bardzo prosty, bo jest tu tylko olej rzepakowy, kwas cytrynowy i witamina E. Szkoda tylko, że pełnowymiarowe opakowanie jest  bardzo małe i raczej się na nie nie skuszę.

Ocena : 4 + / 5

Cena: moja miniatura ma 50ml, pełnowymiarowe opakowanie to 150ml /  ok. 5€

Dostępność: W Finlandii w każdym markecie




11. Fragonard-Fleur d´Oranger-żel pod prysznic i do kąpieli

Te małe opakowanie żelu dostałam w prezencie, bo lubię zapachy Fragonard jak i aromat kwiatu pomaraćzy,a  kosmetyk pachnie nim bardzo intensywnie i naturalnie. Z pewnością nie spodoba się to każdemu. Używałam go jednak tylko do mycia rąk, ponieważ opakowanie jest tak nieporęczne ( buteleczkę trzeba ściskać lub wytrząsać zawartość), że pod prysznicem byłoby to wyjątkowo denerwujące. Konsystencja jest dość płynna o przezroczysto pomarańczowej barwie. Pieni się dobrze i nie wysusza nadmiernie skóry, choć jej nie nawilża. Na długo pozostawia upojny aromat kwiatu pomarańczy na umytej skórze. Polecam, ale tylko jeśli lubicie ten charakterystyczny zapach!

Ocena: 4 + / 5

Cena: 30ml / dostałam

12. Algenist- żel pod oczy ujędrniająco-liftingujący

To moje drugie opakowanie tego żelu i nie dlatego drugie, że produkt tak mi się spodobał, ale oba dostałam i raczej nie skakałam z radości. Dla mnie to bardzo przeciętny kosmetyk z zawyżoną ceną.

Bezbarwny i prawie bezzapachowy żel nawilża wyjątkowo przeciętnie, a ja przecież nie mam zmarszczek ani suchej skóry wokół oczu! Barzdo, bardzo subtelnie rozświetla ( naturalnie) i na tym koniec. Nie zauważyłam nic więcej. Tak, wiem może dla tych, którzy mają już widoczne zmarszczki ten produkt rzeczywiście coś daje, może pomaga pozbyć się cieni, podpuchnięć, ale i tak uważam, że nie ma sensu wydawać takiej kwoty na ten żel, bo na rynku jest wiele innych, podobnych, a że on się nie klei? To i tak mnie nie przekonuje. Rozbudowany skład, szumne obietnice i tyle. A no i wyjątkowo wkurzające opakowanie, bo ze szklanej buteleczki z pompką nijak nie da się wydostać żelu pod koniec. Pompka już nie dosięga i trzeba wydłubywać resztki patyczkiem kosmetycznym. Dla mnie to niedopuszczalne. Przerost formy nad treścią.

Ocena: 2 / 5

Cena: 15ml / dostałam

13. R.O.C.S-Kids-remineralizująca pasta do zębów dla dzieci Citrus Rainbow

Pastę zużył mój Starszy synek i lubił ją za ciekawy cytrusowy smak. Pasta ta posiada fluor, jest biała i pieni się tak w sam raz. Nie zauważyłam żandych wad w czasie jej używania, a że pasty ROCS należą do naszych ulubionych to pewnie Citrus Rainbow pojawi się u nas ponownie

Ocena : 5 / 5

Cena: 35ml / ok. 20zł

Dostępność np. spadental.pl





14. Nubar - Diamont- top coat

Pokazywany TU

Straszliwie zgęstniał w buteleczce i mimo, że zostało go tam może 5ml to jest już nie do użytku. Zresztą i tak nie uważam, aby był to rewelacyjny produkt. Nie kupię ponownie.



15. Rimmel -Pro Super Wear- nabłyszczający top coat

 Przeczytacie o nim TU

On także zgęstniał tak bardzo, że nadaje się tylko do kosza. Zdania o nim nie zmieniam, bo uważam, że to przeciętniak i nie warto mu dawać drugiej szansy.


Opuściły mnie flakony:

- Jessica Simpson Fancy Love
- Yves Rocher Naturelle 


Znacie coś z mojego denka?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz