wtorek, 17 maja 2016

Lumene - Longwear Blur SPF 15-podkład w kompakcie odcień 0 Light Ivory






Mój drugi podkład w kompakcie i niestety nie jestem z niego zadowolona. Być może to kwestia kompletnie  niedobranego odcienia, a może kosmetyk sam w sobie jest taki beznadziejny? Znalazłam go w kwietniowym Livboxie.

Opakowanie: ładna, porządnie wykonana puderniczka z lusterkiem i nieprzydatną gąbeczką. Szkoda tylko, że nie ma na nią osobnej szufladki, bo lubi wypadać w czasie otwierania pudełka.

Zapach i Konsystencja: bezzapachowy puder o odpowiedniej konsystencji co oznacza, że nie jest ani zbyt sypki ani za twardy. Nie pyli w trakcie aplikacji.




Odcień: tak mam jasną karnację, ale nie jest ona mlecznobiała, nie przypomina czystej bieli czy mąki, bo chyba tylko dla takich jest kierowany odcień 0 Light Ivory. Zdecydowanie dla mnie za jasny. Fakt, że całkowicie niewidoczny, ale jednak nie jest dla mnie. Gdybym sama kupowała ten podkład wzięłabym nr 1 Classic Beige, bo już nr 2 Soft Honey wydaje mi się zbyt ciemny. Nr 0 moga śmiało kupować wszystkie posiadaczki BARDZO jasnej skóry.




Działanie: podkład wg mnie nie nadaje się do nakładania załączoną gąbeczką, bo trzeba by na to poświęcić dobre kilka minut dlatego wolę aplikować go pędzlem kabuki od Lily Lolo, który bardzo lubię. Nie lubię mocno kryjących podkładów, ale jednak muszą one trochę maskować ewentualne niedoskonałości i wyrównywać koloryt. Ten kosmetyk tego w ogóle nie robi sprawiając, że cera wygląda dokładnie tak samo jak przed jego nałożeniem, nie ma też żadnej wyczuwalnej warstwy.  Oczywiście to plus, że jest maksymalnie naturalne wykończenie aczkolwiek tu jest aż do przesady, bo cera nie wygląda lepiej ( a przecież powinna!) po jego nałożeniu. Dlatego jeśli macie nawet minimalne niedoskonałości, szarą, zmęczoną cerę, lekkie przebarwienia lub cokolwiek innego co chciałybyście skryć przed światem i ciekawskim spojrzeniem innych to lepiej darujcie sobie ten podkład, bo napewno w tym nie pomoże.


Druga sprawa to matowanie, bo tego oczekuję i to obiecuje producent. Nie ma tego. To nie jest podkład o takich właściwościach, ponieważ moja normalna cera z lekką tendencją do błyszczenia ( głównie jednak latem lub przy mocno nawilżającym/odżywczym kremie) nieestetycznie świeciła się już po godzinie, a w dodatku cały podkład poprostu się ulotnił, bo wieczorem w trakcie demakijażu płatek kosmetyczny był kompletnie czysty.


Nie jestem też pewna co właściwości komodogennych, bowiem przy codziennym używaniu zauważyłam drobne niedoskonałości i kilka zapchanych porów, a przecież moja cera zwykle jest w nienagannym stanie! Nie widzę sensu używania czegoś, co tak naprawdę nie spełnia swojej roli i prawdopodobnie podkład wyląduje w koszu. Jestem zdzwiona tym jak słaby jest to produkt, bo zawsze byłam bardzo zadwolona z produktów Lumene, a tu takie coś!


Nie polecam. Wiem, że jest jeszcze wersja w tubce, ale nie chcę jej testować.

Ocena : 1 / 5

Cena: 10g / ok. 18€

Dostępność: w Finlandii wszędzie, gdzie są szafy Lumene


Testowałyście już ten podkład? Lubicie podkłady w kompakcie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz