środa, 4 maja 2016

Sylveco- Dla dzieci-krem pielęgnujący do twarzy i ciała





Ile ja się tego kremu naszukałam! W 3 dużych miastach nie mogłam go znaleźć, a przecież sklepy, które odwiedzałam miały w ofercie kosmetyki tej polskiej marki. Co więcej jeden ze sklepów stacjonarnych podany na stronie firmy już nie istnieje, a w innym panie ekspedientki dziwnie na mnie patrzyły kiedy pytałam o ten konkretny produkt, bo chyba nawet same nie wiedziały, że Sylveco ma coś takiego w ofercie. Pytałam  producenta w mailu o dane sklepów w konkretnym województwie, gdzie napewno ten krem kupię, ale niestety nikt mi nie odpisał. Postanowiłam więc zamówić go na Allegro mimo, że jego cena była troszeczke wyższa. Zależało mi, bo zamierzałam stosować go na dziecięcej skórze, no i dodatkowo przyciągała mnie wypróbowana marka i świetny skład. Czy było warto?  Tak, zdecydowanie tak!


Opakowanie:  plastikowy słoiczek o poj. 150ml wystarcza na długo, choć jest mniej poręczny w podróży ( o czym się przekonałam), bo zawartość trochę wylała się do zakrętki. Fajnie by było, gdyby producent zdecydował się wypuścić ten kosmetyk także w tubce lub buteleczce z pompką.

Zapach i Konsystencja:  Biały, niezbyt gęsty, ale też nie wodnity krem pachnie lekko, przyjemnie w dość nieokreślony sposób, ale napewno nie czuć tu nic sztucznego.





Działanie:  jest to krem zarówno do ciała ja i buzi dziecka szczególnie w okresie wiosenno-letnim, bo na zimne dni, mróz raczej się nie nadaje no chyba, że w domu. Ja ograniczyłam się jedynie do smarowania buziek moich Szkrabów i jestem najbardziej zadowolona z tego, że krem rzeczywiście odczuwalnie wygładza i nawilża. Oczywiście większość dzieci sama w sobie ma aksamitnie gładką skórę, a ten krem dba o to, by się nie przesuszała.

Jeśli jednak chodzi o łagodzenie podrażnień to tu jest różnie.Owszem to nie krem specjalistyczny i absolutnie nie wymagam od niego silnego działania przeciw podrażnieniu, ale gdy mój młodszy synek miał czerwony, suchy placek na policzku ( z niewiadomego powodu) ten krem jedynie to  miejsce nawilżył, a podrażnienie pozostało i zniknęło dopiero po innym produkcie poleconym przez lekarza. Jeśli więc Wasze maluchy mają wymagającą skórę, skłonną do podrażnień i oczekujecie, że ten krem je zmniejszy to jednak bym na to nie liczyła. On przede wszystkim bardzo dobrze nawilża i zapobiega ich powstawaniu, chroni skórę. Uważam też, że dla atopowej skóry, bardzo mocno wysuszonej, swędzącej to będzie trochę za słaby produkt.

Wielki plus za to, iż krem nie jest tłusty, nie bieli i nie pozostawia klejącej warstwy na skórze oraz, że nie trzeba czekać niewiadomo ile aż się wchłonie i właśnie z tego powodu odrzuciłam już kremy Bambino i Ziajki zresztą nie przekonują mnie też ich składy.

Jako krem do ciała też sprawdzi się dobrze i polecam to sprawdzić zresztą nie tylko u dzieci, bo to propozycja warta przetestowania dla wszystkich, którzy szukają solidnego nawilżacza z porządnym składem.

Ocena : 5 / 5

Cena: zapłaciłam 28zł / 150ml

Dostępność : kupiony na allegro



Znacie ten krem i inne dziecięce kosmetyki Sylveco?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz