piątek, 27 maja 2016

Yves Saint Laurent - Baby Doll





Róż, no cóż... Babydoll słodki, dziewczęcy cukierasek zamknięty w uroczym flakoniku inspirowanym dziecięcą zabawką´´ bąkiem´´. Jak pachnie? Jest mdląco słodki, cukierkowy i infantylny. Nie. Tak wcale nie jest. To jeden z tych zapachów przy których gorzko się rozczarowałam. Wielkie nadzieje, czytanie tysięcy recenzji, gdzie wszędzie były słowa, że owocowo kwaśny, słodki i taki cudowny, że ohh i można zemdleć z wrażenia. Mój błąd, że nie testowałam wcześniej, ale u mnie w perfumeriach nigdy go nie widziałam co samo w sobie jest dziwne, bo to jeden z bardziej popularnych zapachów tego domu mody. Coś mi jednak mówiło, żeby sobie darować kupno i podejść ostrożnie, aż w końcu dostałam używkę we flakoniku. Niewiele tego, ale dla mnie to i tak za dużo jako, że od pierwszego kontaktu już wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. 




Ja naprawdę nie wiem jak to jest możliwe, że nie czuję tu ani krzty kwaśnych owoców i jakiejkolwiek słodyczy. W ogóle od początku do końca ( czyli ok. 3 godz.) Baby Doll pachnie na mnie ohydnym szarym mydłem z dodatkiem liści porzeczki i niezbyt świeżej już róży. Ta mydlana nuta jest niesamowicie mocna i tłamsi tę biedną różyczkę i sprawia, że aromat  porzeczek ( którego notabene bardzo nie lubię) miesza się i wychodzi z tego mieszanka dla mnie nie do zaakceptowania. To tak jakbym wymyła się Białym Jeleniem, ale tak konkretnie od stóp do głów i wytarzała się w krzakach porzeczek i zmizerniałych róż, bo napewno nie są to róże świeże. Gdyby jeszcze tego paskudnego mydła nie było tak czuć, gdyby było delikatne lekko piżmowe to nie marudziłabym choć i tak nie mogę nazwać tej kompozycji ładną. Dziwne jest tylko to, że piżma tu brak,więc skąd ten mydlany efekt? Mam podejrzenia, że to konwalia tak tu namieszała.
Całość jest dość lekka, zwiewna i typowo wiosenno-letnia. Trwałość na mnie jest słaba i akurat tu mnie to cieszy.

Plakat reklamowy obrazuje tę kompozycję zupełnie inaczej i to mnie zmyliło. Nawet studiując skład nie liczyłam, że sławne Baby Doll to różano porzeczkowe mydło! I tak sobie mam ten maluteńki flakonik i najchętniej bym się go pozbyła, choć nie ma to sensu, bo wiem, że jakoś dam radę go zużyć (z zaciśnietymi zębami i nie robiąc zbyt głebokich wdechów coby za bardzo nie czuć).

Tak się zastanawiam, czy YSL nie wycofało już tego zapachu, bo obecnie jest dość trudno dostępny, rzadziej widuję go w perfumeriach online. Jeśli jednak marzycie o tym bączkowym flakoniku to absolutnie nie decydujcie się na zakup w ciemno, bo możecie się zdziwić.



Nuty zapachowe:

nuty głowy: czarna porzeczka, pomarańcza, jabłko, ananas

nuty serca: róża, frezja, konwalia, heliotrop

nuty bazy: cedr, drzewo sandałowe, bób tonka, wanilia


Ocena: 1 / 5

Cena: 100ml ok. 220zł

Dostępność: głównie perfumerir online i aukcje


A jakie Wy macie zdanie o Baby Doll?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz