poniedziałek, 27 czerwca 2016

L´Erbolario-Ambraliquida





Z racji tego, że kilka dni temu posłałam w świat ten flakonik to wypada, aby podzielić się swoimi wrażeniami na temat tego co kryje się w środku. Sama nazwa od razu mówi, że jest to zapach ambrowy i tak w istocie jest. Na chłodne pory roku w parze z ulubionym szalikiem. Jednak z ulgą pozbyłam się go, bo jednak nie jest to co do końca mi odpowiada.

Zapach jest jesienny, nostalgiczny. Tytułowa ambra jest, ale nie sama, bo nie jest to jednoskładnikowiec. Ambra przeplata się z lepką drzewną żywicą. Paczula z cedrem nie wnoszą zbyt wiele aczkolwiek ta pierwsza zaznacza swą obecność dość wyraźnie. Są tu tez dodane przyprawy, ale szczerze mówiąc nie potrafię ich określić, są ze sobą doskonale zmieszane.Miodu nie ma ani żadnej słodyczy. Jest natomiast wytrawna wanilia i ma ona taki sam charakter jakbyśmy do ciasta dodali zbyt dużo prawdziwego cukru waniliowego, aż czuję tę gorycz w ustach i lekkie pieczenie w gardle! Nuty przeplatają się tworząc wyjątkowo ciekawy, intensywny aromat, który jest doskonale wyczuwalny przez praktycznie cały dzień.

Nie mogłam się jednak do niego przekonać. Doceniam szczególnie, że na półkach w perfumeriach nie ma zbyt wiele takich kompozycji (  z niszy porównałabym go do Ambry Artisana to podobne klimaty) szkoda tylko, że nosiłam je dość rzadko, za rzadko, aby pozwolić im kurzyć się w szafie.

Warto poznać szczególnie jeśli szukacie czegoś otulającego na zimne, deszczowe dni i przede wszystkim jeśli lubicie ambrę w towarzystwie wytrawnych nut.



Nuty zapachowe :

nuty głowy: bergamotka, róża, geranium, wanilia Bourbon

nuty serca : drzewo gwajakowe, cedr, paczula, drzewo sandałowe

nuty bazy: benzoina, styraks, wanilia Bourbon 


Ocena: 4 / 5

Cena: 50ml / ok. 20€

Dostępność: głównie na aukcjach


Testowałyście ten zapach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz