środa, 1 czerwca 2016

Zużycia miesiąca - maj 2016



Koniec miesiąca i znów denko, choć tym razem niezbyt duże, ale i tak cieszy i chciałabym, żeby więcej kosmetyków do włosów i kolorówki znalazło się w kolejnych zużyciach.





1. Yves Rocher - Apple Star Anise- odświeżający żel pod prysznic o zapachu jabłka i anyżku

Jabłko i anyż? Nigdy dotąd nie spotkałam takiego połączenia w kosmetykach, więc od razu kliknełam ten żel do koszyka tym bardziej, że lubię te wielkie ( i niestety nieporęczne) żele, które obowiązkowo powinny mieć pompkę, a nie, że trzeba ją dokupywać!). Jednak się rozczarowałam. Zapachowo. Tu nie ma ani krzty anyżu, w ogóle go nie czuć. Jest tylko delikatne jabłuszko jak w jabłkowych szamponach litrowych za 2zł, czyli niby fajnie,ale nie do końca. Jabłko nie jest sztuczne i ten aromat jest nawet całkiem w porządku aczkolwiek liczyłam, że zostanie podkręcone intensywnym anyżkiem i nic z tego. Zwykłe zielone jabłko i nawet żel ma taki kolor. Dobrze się pieni, nie wysusza, nie nawilża i poprostu myje. Aromat prawie nie trzyma się skóry, bo sam w sobie jest lekki i nieinwazyjny. To ponoć limitka i w sumie dobrze, bo nie widzę powodu, by kiedykolwiek kupować ponownie. Fakt, że kupiłam w promocji za 1,90€ 400ml i tylko dlatego nie marudzę. Niemniej to najzwyklejszy w świecie żel zapakowany we wkurzająca butelkę. Tylko dla fanek jabłkowych zapachów.

Ocena: 3 / 5


2. B&S Foods- żel pod prysznic o zapachu gruszki


Potrzebowałam ładnie pachnącego żelu dla dzieci najlepiej w dużej butelce, a że tutejszy asortyment pod tym względem jest naprawdę skąpy to zdecydowałam się na tę litrową butlę z wizerunkiem Toma i Jerry´ego. Tymczasem mam wątpliwości, czy producent w ogóle ten produkt testował, ponieważ osobiście nawet nie odważyłam się umyć nim mojego starszego synka. Powód? Kiedy wylałam żel na dłonie skóra zaczeła mnie piec i swędzieć jak szalona! Tak, mam mega wrażliwe dłonie, ale inne kosmetyki do mycia mnie nie podrażniają,a  tu proszę! I to ma być kosmetyk skierowany dla dziecka?!

Sam żel jest bezbarwny, średnio gęsty i ma okropny zapach chemicznej gruszki, który przypominał mi takie najtańsze oranżady lub jeszcze gorsze chemiczne świństwo, gdzie owszem ta gruszka jest na pierwszym planie, ale nie ma nic wspólnego z naturą. Ostatecznie żel skończył jako... płyn do mycia podłóg i tu już nie było zastrzeżeń:D  Butelka oczywiście miała pompkę, ale urwała się kiedy butelka raz spadła na podłogę.

Dla mnie ten produkt to jakieś nieporozumienie. Absolutnie nie kupujcie i nie bierzcie za darmo!

Ocena: 0 / 5


3. Eveline Cosmetics- bio Hyaluron 4D- kremowy balsam do ciała SOS

Żadne SOS i napewno nie produkt dla skóry bardzi suchej i suchej,a  dla normalnej i niewymagającej na ciepłe pory roku. Sama mam skórę normalną z lekką tendencją do wysuszania szczególnie zimą i ten balsam oceniam jako dość dobry, ale bez rewelacji. Zresztą ja ogólnie nie przepadam za mazidłami Eveline, bo wszystkie są takie same.

Dość gęsty balsam o trudym do określenia zapachu charakterystcznym dla tej firmy rzeczywiście nie jest za tłusty i dość szybko się wchłania tylko, że lubi się mazać w trakcie aplikacji. Nawilża odpowiednio właśnie dla potrzeb NORMALNEJ skóry, więc to nawilżenie napewno nie jest bardzo intensywne. Regeneracji i odżywienia nie zaobserwowałam. Ot zwykły balsam, który producent postanowił zapakować w głupie opakowanie, bo pompka nie potrafi wydobyć kosmetyku do końca i albo musimy butlę przeciąć albo ciągle stawiać ją do ´´góry nogami´´ co w sumie i tak niewiele daje. W dodatku opakowanie jest nieprzezroczyste.

W składzie mamy 5% Urea, kwas haluronowy, bioolejek makadamia, witaminy A, E, F. Są lepsze balsamy do ciała.

Ocena: 3 / 5

4. Bi-Es- Kiku - Happy Cherries- żel do mycia, płyn do kąpieli i szampon dla dzieci 3w1 o zapachu wiśniowym

Bi-Es, czyli marka zajmująca się produkcją perfumowych ´´odpowiedników´´ i przy okazji zamówień z pewnej apteki internetowej zainteresowałam się żelami dla dzieci. Wziełam dwa w tym właśnie ten wiśniowy z wizerunkiem kotki.

Żel jest perłowo-czerwony i ma bardzo przyejmny zapach wiśniowych cukierków. Napewno spodoba się dzieciom! Używałam go tylko jako żel pod prysznic u starszego synka, bo rekomendowany jest dla dzieci od 3 lat. Nie mam zastrzeżeń. Dobrze się pieni i przede wszystkim nie wysusza ani nie podrażnia ( moich dłoni też nie), a synek bardzo lubił  się nim myć. Dokupiłam dwa inne zapachy tych żeli i myślę, że jak najbardziej mogę je polecić nie tylko dla najmłodszych!

Ocena: 5 / 5


5. Eveline Cosmetics-Fresh&Soft-oczyszczający płyn micelarny 3w1

Zielony micel z przeznaczeniem dla skóry tłustej i mieszanej, choć uważam, że dla normalnej też. Uzywałam go najpierw tylko do zmywania makijażu oczu i ust i z tym radził sobie na piątkę. Nie mówię tu o makijażu wodoodpornym, bo takiego nie robię,ale wszelkie tusze, kredki, cienie, linery i mocne pomadki zmywa ekspresowo nie zostawiając żadnej nieprzyjemnej warstwy i nie podrażniając oczu. Później zdecydowałam, że posłuży mi też jako tonik po porannym i wieczornym myciu twarzy i tu też się nie zawiodłam. Usuwa resztki podkładu, odświeża i tonizuje przygotowując na przyjęcie odpowiedniego kremu. Tego wymagam od micela i to otrzymałam. To dobry kosmety, wart polecenia!

Ocena: 5 / 5


6. Ziaja-Ziajka-żel do zębów dla dzieci bez fluoru od 1 ząbka

Czerwony żel dla dzieci o smaku owocowym został polubiony przez moje maluchy, szczególnie starszy dopominał się, żeby umyć mu ząbki ´´pastą z wiewiórką´´:). Żel przeznaczony jest dla dzieci od 2 do 6 lat, ale wiem, że można nim myć ząbki młodszym dzieciom, więc nie ma co się obawiać szczególnie, że zrezygnowano tu z dodatku fluoru.

Żel dość słabo się pieni, ale dla mnie to nie wada, bo piana nie świadczy o skuteczności jak wiemy. W składzie mamy ekstrakt z tymianku i lukrecji oraz d-panthenol i wszystko było by super gdyby nie fatalna konsystencja. Żel wylewa się do zakrętki i brudzi wszystko dookoła tak, że nawet, gdy nie postawimy tubki pionowo nic nie daje, bo przy odkręcaniu cała nakrętka jest wybrudzona.Dużo żelu się marnuje, więc niestety, ale nie kupię go ponownie, aż marka zdecyduje się zmienić konystencję na bardziej gęstą.

Ocena: 4 / 5

7.R.O.C.S- Barberry- remineralizująca pasta do zębów dla dzieci bez fluoru

Pasta o smaku jagód berberysu, więc jest słodko- kwaśna. Nie zawiera fluoru i jest przeznaczona dla dzieci od lat 3 do 7. Ma w składzie ksylitol. Dość dobrze się pieni i mój starszy synek lubił myć nią ząbki. Szkoda tylko, że opakowanie jest malutkie, bo ma tylko 35ml co przy myciu dwa razy dziennie nie wystarcza na długo. Mimo wszystko i tak kupię ponownie, bo poprostu lubię pasty tej firmy.

Ocena: 5 / 5


8. Oleofarm- Olej sezamowy

Co olej sezamowy robi w moim denku? Otóż używam go ( jak i innych naturalnych olei ) do kąpieli mojego młodszego synka, który ma trochę szorstką skórę. Jest on też bardzo ruchliwy i nie lubi, gdy czymś go smaruję, więc wolę zadbać o prawidłowe nawilżenie jego skóry już w trakcie kąpieli. Do wody wlewam kilka kropli oleju, który świetnie nawilża i odżywia. Skóra jest wręcz jedwabista w dotyku i nie ma absolutnie potrzeby czymś jej jeszcze smarować,a  nawet nie powinno się już tego robić. Owszem olej sezamowy ma specyficzny zapach, ale mnie to nie przeszkadza, nie jest też nieprzyjemny. Oprócz tego stosuję ten olej do przygotowania domowego hummusu.

Serdecznie polecam nie tylko w kuchni! Takie oleje są o niebo lepsze w pielęgnacji dzieci aniżeli drogie kosmetyki z niekoniecznie dobrym składem.

Ocena: 6 / 5


9. Nuxe- Contour des Yeux Prodigieux- przeciwzmarszczkowy krem pod oczy

To było moje drugie opakowanie tego kremu i też go dostała. Sama raczej bym nie kupiła, bo nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Możecie o nim poczytać TU 


10. Maybelline- The Mega Plush Volum´ Express Mascara

Przeczytacie o tym produkcie TU 

To nie jest najlepsza maskara jaką miałam. Jest bardzo średnia. Napewno nie zagości u mnie po raz drugi.







Znacie coś z mojego denka?








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz