poniedziałek, 11 lipca 2016

Pierre Rene lakier nr 308 Milky Blue








Nie znoszę pasteli na paznokciach, nie znoszę jasnych, mlecznych barw, a tu proszę! Ten lakier bardzo mi się spodobał i to do tego stopnia, że szukam podobnego koloru!


Opakowanie: kanciasta butelka, a w środku spłaszczony, dość duży pędzelek. Pojemność to 11ml

Zapach i Konsystencja: Kwestię zapachu pominę, wiadomo dlaczego. Z kolei konsystencja jest jak dla mnie trochę zbyt lejąca i trzeba uważać przy malowaniu, bo lakier lubi się rozlewać na całą płytkę paznokcia, a pierwsza warstwa robi smugi i mocne prześwity.

Kolor : mleczny błękit, który wygląda bardzo ciekawie zarówno na jasnych jak i opalonych dłoniach.


Działanie: Nie mam doświadczenia z lakierami Pierre Rene, nigdy ich nie miałam i nie wiedziałam jakie są, a jak zobaczyłam ten rozbielony pastelowy błękit to się wręcz przeraziłam. Niesłusznie. Fakt, że potrzebne są dwie pełne warstwy( to przecież normalne) do pełnego krycia, ale lakier szybko schnie i bez problemu wytrzymał całe 5 dni co nie zdaża się u mnie dość często. Ten kolor nie jest na szczęście zbyt blady tylko wyraźnie widać, że to błękit i to mi się w nim najbardziej podoba. Jest niby subtelny, a jednak przyciąga uwagę. Ze zmyciem nie trzeba się trudzić, schodzi w sekundę.


Udany lakier o fajnym, wakacyjnym kolorze z pewnością spodoba się wielu. Polecam jak najbardziej tym bardziej, że cała paleta jest bardzo ciekawa!


Ocena: 5 / 5

Cena: 11ml / ok. 13zł

Dostępność: online i w Naturze



Znacie lakiery tej marki? Jak Wam się podoba ten kolor?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz