piątek, 30 września 2016

Marc Jacobs - Daisy Dream





Daisy Dream przyciąga wzrok w perfumerii swoim wyjątkowo esteycznym flakonikiem, który pewnie większość dziewczyn i kobiet chciałaby mieć na półce. Nie interesował mnie jednak, bo nie przepadam za zapachami Jacobsa i nie podoba mi się żaden z nich. Tak się jednak złożyło, że kilka próbek dostałam gratis przy innym zakupie ( co mnie bardzo zdziwiło, bo w tutejszych perfumeriach panie nie dodawają żadnych próbek czy gratisów niezależnie od tego co i za ile się kupi, nie robią też próbek na życzenie) i pomyślałam, że to nie będzie żadna rewelacja, ale sprawdzić warto.

Dziwię się cenie, bo jest zdecydowanie zbyt wygórowana za coś co praktycznie nie pachnie. Poważnie! Mgiełki zapachowe mają intensywniejszy zapach i niektóre z nich dłużej się utrzymują niż ta woda toaletowa, a ponieważ nienawidzę perfum, które są bliskoskórne i ledwo co je czuć to Daisy Dream są dla mnie skreślone zresztą ich skład to też nie jest to co lubię i czego szukam i sama nigdy bym ich nie kupiła.




Od początku do ( szybkiego) końca nie daję rady rozróżnić poszczególnych owoców, bo są tak gładko zmiksowane. To coś takiego jak owocowa papka dla niemowląt, ale z owoców, które słabą pachną i są rozwodnione. Kokosa nie ma ani żadnej słodyczy i myślę, że tego tu najbardziej brakuje, bo może wtedy kompozycja byłaby bardziej znośna i dałby się ją nosić choćby idąć po tzw. bułki do piekarni. To wodna, bylejaka pulpa z owoców bez ładu i składu rozjechana blenderem byle jak i to w zasadzie wszystko, bo nic więcej nie można o tym zapachu powiedzieć. Nie zmienia się i zresztą nawet nie może, bo po 5 minutach cały ulatnia się w eter nie zostawiając po sobie kompletnie nic. Pytam więc po co tworzyć takie beznadziejne zapachy? Co z tego, że ich twórcami są Ann Gottlieb , która jest´´ matką´´ mojego ukochanego Esprit d´ Oscar oraz Alberto Morillas mający na koncie wiele pięknych kompozycji skoro Daisy Dream to jakiś (nie ) tani żart! Coś co praktycznie nie pachnie i trzyma się skóry przez dosłownie kilka krótkich minut nie powinno być w ogóle produkowane lub jeśli już to stać na najniższych półkach w markecie i kosztować 5zł  nie więcej.



Porażka i to na całej linii. Nie nadaje się toto nawet na prezent ( no chyba, żeby flakon trzymać jako element dekoracji,a  z zawartości nie korzystać), bo kto z tego będzie zadowolony? Może 10 letnia dziewczynka i nikt poza tym.

Nuty zapachowe : 

nuty głowy : jeżyna, gruszka, grapefruit

nuty serca : wisteria, jaśmin, liczi

nuty bazy: woda kokosowa, piżmo, białe drzewa


Ocena :

zapach: 0 / 5

flakon: 4/ 5



Cena: 100ml / ok. 220 zł

Dostępność: perfumerie online i stacjonarne


A jak Wam podoba się Daisy Dream?




2 komentarze:

  1. mi flakon też się podoba, ale sprawdziłam zapach w perfumerii i w sumie nic nie poczułam, nawet nie pamiętam jak te stokrotki pachniały;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja po wylaniu na siebie całej próbki ledwo co poczułam, zapach jest tak słaby, że kupując setkę zużyłoby się ją chyba w tydzień.

      Usuń