poniedziałek, 31 października 2016

Anny- lakier do paznokci nr 044 Mystic Rouge






Bardzo szeroka paleta kolorów marki Anny, a wśród nich piękny, ciemny bordowy nr 044 Mystic Rouge i wiedziałam, że muszę go mieć. Okazało się jednak, że największą wadą lakieru jest jego kiepska trwałość, przez którą waham się czy dać szansę innym kolorom.


Opakowanie: 15ml buteleczka, w której aplikatorem jest dość krótki, nie spłaszony, wygodny pędzelek

Konsystencja: poprostu świetna! Ani za gęsta ani zbyt lejąca i malowanie trwa o wiele krócej niż w przypadku lakierów o tak ciemnej barwie.


Kolor : 044 Mystic Rouge to jak wspomniałam wyżej ciemny bordowy z połyskiem, ale bez jakichkolwiek świecidełek. Z daleka wygląda prawie na czarny. Uwielbiam takie odcienie i ten też wyjątkowo mi się podoba.


Działanie: tu jestem nieco zawiedziona, bo o ile samo malowanie naprawdę trwa u mnie krócej niż w przypadku innych ciemnych lakierów ( zalecam jednak 2 warstwy dla pełnego efektu, choć i tak nie ma tu smug czy prześwitów)  to nie do zaakceptowania jest dla mnie fakt, że tak piękny kolor chamsko odpryskuje już po jednym dniu! W tym czasie nie robiłam nic co by temu sprzyjało, a lakier zabezpieczyłam top coatem żelowym z Wibo ( może to jego wina?) i strasznie mi było przykro, że widziałam nieestetyczne odrapany lakier po tak krótkim czasie. Nic nie dało zakamuflowanie tego, bo za kilka godzin działo się to samo i musiałam sięgnąć w końcu po zmywacz. Za tę cene lakier powinien wytrzymać tydzień!

Na szczęście zmycie go nie przysparza żandych problemów, choć trzeba to zrobić dokładnie i nie spiesząc się, bo inaczej jeszcze kolejnego dnia będzie można zauważyć na paznokciach i skórkach, że nosiłyśmy ciemny lakier.


Mam mieszane uczucia względem lakieru Anny. Myślę,że wypróbuje jeszcze inny kolor dla porównania i z innym top coatem jeśli to cokolwiek mogłoby zmienić. Tak czy inaczej nie jest to lakierowy must have.

Ocena: 2 / 5

Cena: 15ml / zapłaciłam niecale 20zł

Dostępność : kupowałam TU



Dajcie znać co sądzicie o lakierach Anny!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz