piątek, 14 października 2016

Avon- Femme Icon








Zeszłoroczna premiera Avonu, czyli Femme Icon. Koszmar zamknięty w dość ładnym flakonie przypominającym diament. To zapach tak nieudany, tak zły, że absolutnie nikomu go nie polecę. Gdyby postarano się tu o lepszej jakości składniki to całość może dałoby się znieść, a tymczasem wyszło z tego chemiczne straszydło.

Początek jak i środek i baza są mocno owocowe. Rządzą tu maliny i truskawki, ale nie prawdziwe. To aromat malinowej i truskawkowej oranżady w proszku, wiecie tej którą wszyscy wyjadali z paczuszki palcem zamiast mieszać zawartość z wodą :D Następnie dochodzi paczula w wersji instant. Czemu instant? To nie jest prawdziwa paczula, a jej nienaturalny twór, który możnaby zalać wodą i zrobić z niej ´´gorący kubek´´, ta paczula aż bije sztucznością. Jakieś inne nuty? Nie ma. Femme Icon w ogóle nie ewoluuje tylko poraża oranżadowo truskawkowo malinową słodyczą z plastikową paczulą i ta słodycz jest wyjątkowo odpychająca i ciężka do wytrzymania szczególnie w cieplejsze dni choć i zimna porą chciałam jak najprędzej pozbyć się tego zapachu ze skóry, bo myślałam, że oszaleję.

Kompozycja pachnie poprostu´´ tanio´´ i tandetnie i naprawdę nie wiem dla kogo została stworzona i po co skoro wyraźnie czuć, że coś tu poszło nie tak albo perfumiarz nie wiedział co robi. Jeśli zastanawiacie się czy kupić flakon prosto z katalogu to zdecydowanie odradzam bez testów, bo można się ciężko zdzwić. To nie jest nic miłego. Wstrętna owocowa paczula z konserwantami, polepszaczami i innym świństwem.


Nuty zapachowe:

nuty głowy : maliny, truskawki

nuty serca: irys, róża

nuty bazy: paczula, piżmo



Ocena : 0 / 5

Cena: 50ml / w zależności od promocji w katalogu ok. 70zł

Dostępność : katalog, aukcje



A jak Wam, podoba się Femme Icon?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz